” Ty Panie, zawsze jesteś taki sam… niezmiernie dobry, święty i sprawiedliwy; dobre, święte i sprawiedliwe jest wszystko, co czynisz… A ja… nie potrafię trwać długo w jednym stanie, jakby siedem razy na dzień odmieniała się nade mną pogoda. A przecież od razu jest lepiej, gdy tylko zechcesz Kontynuuj czytanie
popołudniowe wianki
Popołudnia spędzam z łopatką w dłoni, konewką i w kwiecistych ogrodniczych rękawiczkach. Pośród bzyczenia pszczół i trzmieli ochoczo zwiedzających przybytki kwiatów. Ja pośrodku tego barwnego ruchliwego spektaklu, oświetlona wielką lampą słońca mam swoje małe zadania. A to ratuję po kolei krzaczki stokrotek i niezapominajek, zagrożone zbliżającą się Kontynuuj czytanie
portret:)
A gdyby ktoś miał niedosyt jak wyglądam ja, to oto mój najświeższy portret… Moja mała uczennica rysowała go niepostrzeżenie chyba całą lekcję. Nawet wzór bluzki i kolor kolczyków oddała wiernie.Więc : oto ja w pełnej krasie 😁
Masza i niedźwiedź
Zwołujemy się do wieczornej modlitwy. Zawsze o 21:00. Jedni już klęczą, inni jeszcze idą. Zbliża się szuranie nogami po chodniczku w przepokoju. – Idę, idę!!! – zapewnia zbliżający się. – Ty tato tak ciągniesz nogami po podłodze, że od razu wiadomo, że to ty idziesz – kwituje Lalcia Kontynuuj czytanie
cisza popołudnia
W godzinie miłosierdzia odmawiamy wspólnie koronkę prosząc o pokój na Ukrainie. Potem siadam w środku naszego sadu, w środku słonecznej polany poprzecinanej jak chłodnymi żyłami długimi cieniami gałęzi i drzew. Nagrzana deska ławeczki, miejsce po ognisku, czarne węgle na tle szmaragdowej już trawy. Ptasi śpiew otula mnie Kontynuuj czytanie
moc modlitwy
Św. Faustyna i Jezus, dnia 16 grudnia 1936 roku. ” Dzisiejszy dzień ofiarowałam za Rosję, wszystkie cierpienia swoje i modlitwy ofiarowałam za ten biedny kraj. Po Komunii świętej powiedział mi Jezus: Dłużej tego kraju znosić nie mogę, nie krępuj Mi rąk, córko Moja. Zrozumiałam: gdyby nie modlitwa dusz Kontynuuj czytanie
pieśń pozostałych
Zostają z nami … zegarek po tacie, płaszcz po przyjaciółce, turkusowe patery po babci, gipsowe anioły po drugiej, czasem kot w spadku po kimś bliskim, bywa, że plik listów przewiązany tasiemką, książka pełna podkreśleń, długopis wypisany po połowy, ulubiony fotel z przetartą tapicerką. Zostają. Niemi świadkowie. Jak Kontynuuj czytanie
waga rzeczy ważnych
Ile ważyły łzy Marii Magdaleny, gdy siedziała przy Jego grobie? A jej uśmiech, gdy Go rozpoznała? Ile waży ludzka radość i smutek, rozpacz i szczęście, myśl, wiara, zwątpienie? Są rzeczy niezmierzalne, a tak wielkie; rzeczy niezważalne o wielkiej wadze, rzeczy niedostrzegalne, choć prawdziwe, nienazywalne… Jest On – prawie Kontynuuj czytanie

