* * *
odejść
Sylwester.Wchodzę do kościoła w przedpołudniowej godzinie. Świat na zewnątrz kupuje fajerweki i szampany, a zaraz za progiem kościoła stłoczone struchlałe stadko młodych ludzi. Nie wchodzą dalej, wolą stać tu, w półcieniu, półmroku tyłów świątyni. Rozpoznaję niektóre z twarzy – moi dawni uczniowie.Mają w oczach niepewność i lęk, Kontynuuj czytanie
sekret
Ludzie roześmieli by się, gdyby wiedzieli, że można tęsknić za tą chwilą poranka, gdy wszystko, co trzeba zrobione: pozmywane naczynia, dzieciom dane śniadanie, szczapki w piecu płoną, koty nakarmione śpią na ławce, czapka na uszy naciągnięta i… można wyjść w sad i z różańcem grzechoczącym w kieszeni Kontynuuj czytanie
Błękitna
Myślę o chwili zwiastowania, o pokorze Boga, który pyta człowieka o zgodę. – Chcę cię użyć Maryjo do wielkich rzeczy… Czy mogę? – zapytał ustami Anioła.Czy mogę? – pyta Wszechmocny. I zaraz słyszę w sercu to samo pytanie:– Chcę cię użyć do wielkich rzeczy Rut. Czy mogę? Eksploduje Kontynuuj czytanie
nie wierzcie meteorologom;)
Jest późny ranek.Odsłaniam zasłony z grubego białego lnu, a za nimi czeka na mnie jeszcze bielszy odcień bieli.Mróz podczas nocy nie żałował białej farby i pędzla.Ubieram się ciepło i wychodzę na pierwszy tego dnia różaniec. Stąpam delikatnie po świecie utkanym jak z koronki, raz po raz się Kontynuuj czytanie

