przyjdź…

  Wieniec już gotowy, cztery świece stoją na baczność, brokat lśni jak śnieg, pachnie gałązkami… Oczekiwanie narasta. Oczekiwanie, że przyjdzie wraz ze wszystkim, co prawdziwe, dobre i piękne. Że noc struchleje pod Jego stopami i odejdzie jak czarny pies podkulając ogon. Świat skrzypi jak stary wóz, gotowy wykoleić Kontynuuj czytanie

głaskanie po policzku

  Moczę delikatnie malutki pędzelek w farbie. Brąz wymieszany z grafitem cienką smugą nanoszę na obrys tęczówki.– Matko – mówię cichutko – niech Twoje powieki nigdy się nie zamykają, niech Twoje oczy dzień i noc czuwają nad moim narodem.Pochylam się jeszcze mocniej nad jasną twarzą o ciemnych oczach.Modlę Kontynuuj czytanie

opiekun Polski

Jeszcze trochę o świętych:) Bardzo martwiłam się ostatnimi czasy o pokój w naszej ojczyźnie. Nie pisałam o tym, lecz praktycznie spędzało mi to sen z powiek. Bo nie dość, że Polska jest atakowana z każdej strony, nawet przez tych, którzy rzekomo robią to dla naszego dobra, to jeszcze Kontynuuj czytanie

niezwykłe roczniki

  – A będzie w tym roku studniówka? – dopytuje nasz syn student. – Może będzie – odpowiada mu ktoś z rodzinnego chórku polegującego i posiadującego w zaciszu wieczornego salonu. – I będziesz jedynym rocznikiem w historii ludzkości, który nie miał studniówki – mówię mrugając do niego okiem. Kontynuuj czytanie

rozmówki rodzinne

  – Wracam do wagi – stwierdza Adam, po zważeniu się.– Do powagi? Ty nigdy nie wrócisz. – celnie kwituje brata starsza siostra.– Jakbym chciał, to bym zrzucił. – dalej w temacie tuszowym Adaś.– Szybko byś zrzucil, momentalnie – potwierdza tata.– Mentalnie? – odzywa się z kanapy przysypiająca Kontynuuj czytanie