słowo jak meteoryt

I znowu – przez tak zwany „przypadek”- gdzieś przeczytałam o tym filmie, potem obejrzałam jego zwiastun, a w nim jak grom z nieba uderzyło mnie jedno zdanie: „Nigdy nie wiemy czy w naszym życiu nie wydarzy się coś jeszcze większego i piękniejszego od tego, co się już zdarzyło.” Kontynuuj czytanie

przyjdź…

  Wieniec już gotowy, cztery świece stoją na baczność, brokat lśni jak śnieg, pachnie gałązkami… Oczekiwanie narasta. Oczekiwanie, że przyjdzie wraz ze wszystkim, co prawdziwe, dobre i piękne. Że noc struchleje pod Jego stopami i odejdzie jak czarny pies podkulając ogon. Świat skrzypi jak stary wóz, gotowy wykoleić Kontynuuj czytanie

głaskanie po policzku

  Moczę delikatnie malutki pędzelek w farbie. Brąz wymieszany z grafitem cienką smugą nanoszę na obrys tęczówki.– Matko – mówię cichutko – niech Twoje powieki nigdy się nie zamykają, niech Twoje oczy dzień i noc czuwają nad moim narodem.Pochylam się jeszcze mocniej nad jasną twarzą o ciemnych oczach.Modlę Kontynuuj czytanie