* * *
słowo jak meteoryt
I znowu – przez tak zwany „przypadek”- gdzieś przeczytałam o tym filmie, potem obejrzałam jego zwiastun, a w nim jak grom z nieba uderzyło mnie jedno zdanie: „Nigdy nie wiemy czy w naszym życiu nie wydarzy się coś jeszcze większego i piękniejszego od tego, co się już zdarzyło.” Kontynuuj czytanie
pobudki Chopina i Stacha konwenanse;)
Dzwoni młodszy pomocnik świętego Mikołaja.– Mamuś, pokażę ci co kupiłam – mówi i prezentuje do okienka viber.– Płyta z Chopinem dla ciebie, dwa krążki za 20 zł.– Super – zachwycam się – Tyle słuchania za tak tanio!!!– A tu dla Hani – Louis Timlinson. – pokazuje Ala – Kontynuuj czytanie
przyjdź…
Wieniec już gotowy, cztery świece stoją na baczność, brokat lśni jak śnieg, pachnie gałązkami… Oczekiwanie narasta. Oczekiwanie, że przyjdzie wraz ze wszystkim, co prawdziwe, dobre i piękne. Że noc struchleje pod Jego stopami i odejdzie jak czarny pies podkulając ogon. Świat skrzypi jak stary wóz, gotowy wykoleić Kontynuuj czytanie
eksperyment na żywym organizmie:)
– Emilka dała mi dziś czekoladę z okazji moich urodzin – opowiada jubilatka po powrocie ze szkoły.– I gdzie jest ta czekolada? – pyta Nusia.– Oddałam jej. Powiedziałam, że mam detoks cukrowy.– A Emilka wiedziała co to jest? – śmieję się.– Powiedziałam jej, że nie jem cukru. – Kontynuuj czytanie
głaskanie po policzku
Moczę delikatnie malutki pędzelek w farbie. Brąz wymieszany z grafitem cienką smugą nanoszę na obrys tęczówki.– Matko – mówię cichutko – niech Twoje powieki nigdy się nie zamykają, niech Twoje oczy dzień i noc czuwają nad moim narodem.Pochylam się jeszcze mocniej nad jasną twarzą o ciemnych oczach.Modlę Kontynuuj czytanie

