Zabraliśmy się za remont domku po Babci Niebieskiej, choć – gdy tak piszę – brzmi to jak ten kawał o mrówce i słoniu, którzy razem szli przez mostek. – Ale tupiemy – zauważyła mrówka:) Więc moje zasługi w w/w remoncie są takie jak to tuptanie mrówki:) Główny ciężar Kontynuuj czytanie
proszę🙏
Właśnie Ala zeszła na dół zapłakana.Mama jej przyjaciółki Julki jest w bardzo ciężkim stanie.Od lat choruje na raka mózgu, przeszła operację, wiele chemii, choroba się wyciszyła. Teraz guz odrósł i pojawił się drugi, który bardzo szybko rośnie. Nie ma już z nią kontaktu. Julia opiekuje się nią.Proszę pomódlcie Kontynuuj czytanie
Księga rodzinna:)
Trochę mam mało czasu na pisanie, bo w każdej wolnej chwili…piszę:)Czyli klasyczne masło maślane. Przede mną wielkie dzieło, prawie życiowe, bo oto – ku aplauzowi calej rodzinki – postanowiłam zebrać wszystkie zeszyciki, notatniki, karteczki, karteluszki, przejrzeć wszystkie marginesy i notatki, rysunki, wytwory myśli i uczuć i spiąć Kontynuuj czytanie
płyn Pandemia
– Mamo, co to za płyn do płukania dodałaś? – pyta Alusia wciągając nosem atmosferę domu rodzinnego.– A, do tego ostatniego prania to chyba ten z Biedronki – mówię i pokazuję butelkę.– Ten zapach będzie mi się już zawsze kojarzył z tym długim lockdownem z początku epidemii – Kontynuuj czytanie

