Księga rodzinna:)

  Trochę mam mało czasu na pisanie, bo w każdej wolnej chwili…piszę:)Czyli klasyczne masło maślane. Przede mną wielkie dzieło, prawie życiowe, bo oto – ku aplauzowi calej rodzinki – postanowiłam zebrać wszystkie zeszyciki, notatniki, karteczki, karteluszki, przejrzeć wszystkie marginesy i notatki, rysunki, wytwory myśli i uczuć i spiąć Kontynuuj czytanie

wieczny pokój

  Gdy Alicja napisała w komentarzu o nieznośnie statycznej wizji nieba, z jaką wielu z nas chodzi po tym świecie, pomyślałam: dlaczego tak jest? skąd się wziął ten obraz? czy jest prawdziwy? i dlaczego myślimy że jest nieprawdziwy? Wtedy pierwszy obrazek jaki pojawił mi się przed oczami to Kontynuuj czytanie

czarowanie

  – Mamo, mogę zgasić świeczki?– I co, znowu będziesz robić czapeczki na palcach? – domyślam się.– Tak.– No to zgaś. I właśnie dlatego nasze zapachowe świeczki wyglądają jakby się do nich dorwało stado dzikich tygrysów.🙂 – Co to tak pachnie świeżo pieczonymi ciasteczkami waniliowymi? – ciąga nosem Kontynuuj czytanie