* * *
Akademia sztuk pięknych
Ucząc się malowania, uczę się też innych rzeczy i prawd. „Jeżeli chcesz stworzyć oryginalne dzieło, to jest to bardzo proste. Za każdym razem, gdy dojdziesz do rozdroża, jedna z dróg zawsze będzie trudniejsza niż pozostałe. Zawsze wybieraj trudną trasę, bo ludzie zawsze wybierają łatwą drogę”. Richard Serra Kontynuuj czytanie
dom za-molony
– Zrobiłam nowy kącik do czytania – melduję córce najstarszej przez komunikator i jako dowód niezbity dodaję zdjęcie. – To był już chyba ostatni wolny kącik od czytania:) – odpisuje mi. Otóż nie!!! Sprofanowałam jeszcze pokój syna, który – mimo moich poświęceń matczynych w zakresie wychowywania kolejnych Kontynuuj czytanie
październikowe zachcianki
– Kiedy zagniatamy ciasto na pierniczki? – raz po raz ktoś z rodzinki rzuca pytanie.– Po urodzinach Lalci – odpowiadam niezmiennie.– A czy już można słuchać kolęd? – pyta wyżej wymieniona grzebiąc w skrzyneczce z płytami CD.– Nie, jeszcze nawet nie ma adwentu – odpowiadam stanowczo.– Ale Kontynuuj czytanie
kosmos
Zdjęcie z ogrodu… i gdy biorę pędzle i akwarelki… Ten sam kwiat kosmosu i dwa portrety. Jestem autorem obu wizerunków, ale nie jestem autorem kwiatu. Mogłabym go jeszcze opisać paroma barwnymi zdaniami, ale to nic nie zmieni. Mogłabym go zasuszyć, ale prawda o nim wypłowieje i zwiędnie. Kontynuuj czytanie
# znaczek 34
* * * ” Opowiedz Mi, co cię zainteresowało albo zmartwiło. Ludzie wyobrażają sobie, że trzeba przemawiać do Mnie specjalnym językiem i dlatego wstrzymują się od rozmowy ze Mną. Gdyby jednak wiedzieli, jak bardzo pragnę, żeby przychodzili do Mnie z całą prostotą i odrobiną miłości! „ Jezus do Kontynuuj czytanie
śmiech to zdrowie
– Ja ci tu mamo ustawię równiutko kapcioszki żebyś od razu miała, jak wstaniesz rano – sapie Lalcia gdzieś zza burty wielkiego łóżka.A na nim, w blasku lampki nocnej mama, pod wieczór zwiędnięta jak ten koperek na straganie u Brzechwy, leży:)Wieczorami ataki wirusa wzmagają się. Rośnie temperatura, Kontynuuj czytanie
życiodajność ciszy
Potrzebuję dużo ciszy, by żyć i rozwijać się normalnie, dlatego nie przerażają mnie takie chwile, godziny, ćwiartki czy połówki dni, gdy zostaję sama. Przyjmuję je z rozkoszą. Jak głębszy oddech. Dwoje starszych dzieci wyjechało na studia, młodsze dziewczynki w szkole, mąż ciągle coś załatwia, jeździ, pracuje. Raz Kontynuuj czytanie

