Czy nie jest tak, że z każdą przyjętą raną coraz bardziej zmieniam się w Chrystusa? Więc może po to są rany?Właśnie po to. Tylko po to.
galernicy
– Chciałabym pojechać do galerii – marzy głośno Laurka.( Na marginesie nadmienię, że nasze miasteczko jest tak małe, że w zasadzie nie dysponuje takimi przybytkami jak galerie handlowe:)– A po co? – pytam nieco zaskoczona.– Na zakupy. – pada szybka odpowiedź.– Aaa, myślałam, że do takiej galerii ze Kontynuuj czytanie
pauza
– Przyszła Pani… To czy mniej Panią boli gardło, bo ja się za Panią modliłem ? – wylewa z pierwszej ławki Kacperek i wpatruje się niebieskimi oczętami zza okularków żądny odpowiedzi.Nie wiem co powiedzieć, bo gardło piecze żywym ogniem, a chłopczyk patrzy z nadzieją. – A ja modliłem Kontynuuj czytanie
cicho…
Cisza jest przeźroczysta jak szkło. Zanurzając się w niej, widzisz siebie jakim jesteś.Może dlatego wytrzymać napór ciszy nie jest łatwo. Pękają kruche iluzje, budowane naprędce makiety, parawany, podwieszane pod nicość atrapy prawdy, gipsowe maski, rozwiewają się dymne zasłony…Pozwolić ciszy stężeć w sobie, nie rozwadniać jej żadnymi głosami. Wyprać Kontynuuj czytanie
chuchanie na zimne
Pojedyncze białe piórka śniegu wirują w powietrzu, ich powolny lot sprawia, że większość płatków rozpływa się w powietrzu, zbyt ciepłym.Dochodzę do bramy, tej, za którą ścieżka biegnie w las. Czapeczki śniegu otuliły górną żerdkę bramy jak ozdobna koronka. Zbliżam się i chucham delikatnie w zimny puch. Jeden ciepły Kontynuuj czytanie
kryzys twórczy
Jest w malowaniu niemal każdego obrazu taki moment, że płótno wygląda jak brudna szmata, którą ktoś wytarł zachlapaną wieloma kolorami podłogę.Chaos i bezład.Najczęściej w tym momencie wpadam w rodzaj paniki: i co dalej?jak ja z tego wybrnę?nic nie widać?nie da się tego poprawić!!!Kusi mnie wtedy, zawsze mnie kusi, Kontynuuj czytanie
odzyskać utracone
Wciąż nie czuję smaków i zapachów. Nie tak, jakbym je czuć chciała, nie w całej pełni.Jabłko jest na przykład czymś twardym i chrupiącym, trochę słodkim, trochę kwaśnym, ale nie pachnie jak jabłko i nie ma smaku jabłka. Pomarańcza jest kwaśna jak cytryna z delikatnym dodatkiem słodyczy. Ale nic Kontynuuj czytanie
kalendarz
Dziś zaznaczałam w nowym kalendarzu nasze wszystkie urodziny i rocznice. Co roku zaskakują nas te nowe liczby:)Za parę dni skończę 47 lat, mężulek tyleż samo w kwietniu. A Hania mówi: to niemożliwe żebyście mieli aż tyle, wciąż zachowujecie się jak studenci:) Ma chyba rację. Trochę. Bo my nie Kontynuuj czytanie
Emilka
Laurka miała adwentowe postanowienie niejedzenia słodyczy. Wszystkie więc słodkości zbierała do specjalnej reklamówki. Reklamówka stała tuż obok łóżka zbieraczki na wypadek gdyby brat lub inny jakiś smakosz rodzinny chciał się dobrać do zapasów. – Nie mogę zasnąć – usłyszeliśmy na poły żałosny, na poły gniewmy szepcik w środku Kontynuuj czytanie
Gloria…
Życzenia… Ruttka z rodziną:) Ps. A po świętach już obiecuję, że się zbiorę i coś napiszę.

