Kiedy Jan Baptysta (Franciszek) Jordan — neoprezbiter na wygnaniu — rozpoczął studia językowe w Rzymie, nie liczył, że kiedykolwiek będzie mógł praktykować swoją wiedzę i umiejętności w terenie. Jego sytuacja finansowa była trudna — polegał na niewielkim stypendium (w perspektywie rocznej niewystarczającym nawet na wynajem pokoju) oraz na Kontynuuj czytanie
Bł. Jordan i sakrament I Komunii
„Kiedy zbliżały się trzynaste urodziny Janka, przystąpił on do Pierwszej Komunii Świętej. Uczestników uroczystości zdziwiło jego niesforne zachowanie. No może nie byli bardzo zaskoczeni, bo młody syn państwa Jordanów miał żywy temperament i często psocił. (…) W czasie uroczystości komunijnej proboszcz surowo upomniał Janka za jego zachowanie, ale Kontynuuj czytanie
Bł. Jordan – kapłaństwo ku świętości
23-go października (wtorek) 1877 roku, w kościele św. Piotra oddalonego prawie 18 km od niemieckiego Fryburga, Jan Baptysta Jordan (bł. Franciszek Maria od Krzyża) przyjął święcenia niższe. Ceremonia tonsury oraz święcenia lektoratu i akolitatu nastąpiły zaledwie piątego dnia od przyjazdu Jana do seminarium, w którym miał przebywać przez Kontynuuj czytanie
Bł. Jordan – śladem św. Filipa Neri
Lubicie wędrowanie śladami świętych? Święci i błogosławieni również! Gorejące w sercach pragnienie Nieba pcha nas do wzorców i na ścieżki już wydeptane przez tych, którzy poprzedzili nas na drodze wiary, ustrzegli jej i dotarli do mety. Szukamy wskazówek, natchnienia, poznania tych, którzy poznali Boga. Czasami odwiedzamy miejsca, w Kontynuuj czytanie
Bł. Jordan i stygmatyczka Lateau
Ludwika Lateau i Jan Chrzciciel Jordan. Spotkali się w 1877 roku (prawdopodobnie na początku września) w Bois d’Hanie w Belgii. Ludwika miała wtedy 27 lat. Była wiejską, prostą dziewczyną, mieszkającą z matką i dwiema siostrami. Wcześnie straciła ojca, była pokorna, pobożna, pracowita i pomocna. Od 1768 roku na Kontynuuj czytanie
Bł. F. Jordan i ja – początek
„[Człowiek] musi się pozwolić prowadzić przez Opatrzność i uważać, by nie pokrzyżować Jej planów” pisał w swoim Dzienniku o. Franciszek Jordan (29 sierpnia 1918 r.). Nie rozstając się z Pismem Świętym (podobnie jak Franciszek z Asyżu), w nim właśnie nieustannie szukał pokrzepienia, pouczenia i wskazania, by tę Wolę Kontynuuj czytanie
Rzym śladami bł. F. Jordana
Czym dzisiaj jest Rzym? Celem turystycznym? Celem pielgrzymkowym? Wertując internet w poszukiwaniu porad, jak zwiedzić Rzym w trzy, pięć, siedem dni, najczęściej znajdujemy miejsca historyczne – piękne, ale martwe. Koloseum, muzea, panteon, usta prawdy, fontanny, schody, ruiny… Co w duszy, to na szlaku. Bazylika św. Piotra jest oczywiście Kontynuuj czytanie
Dziennik Duchowy o. Franciszka Jordana
Dziennik duchowy nigdy nie jest wykalkulowanym, zaplanowanym dziełem literackim. To surowy tekst – nieidealny, nieprzewidywalny i na wskroś prawdziwy, bo towarzyszący zarówno w stanach łaski jak i utrapienia. Święci spisywali dzienniki, które dla nas, poszukujących ścieżki do Nieba, są drogowskazem i swoistym reportażem o stanie duszy spotykającej Boga. Kontynuuj czytanie
Dotknąć serca
„Please do not touch” — napisano na kartce stojącej w konfesjonale. Ten jest oczywiście włoskim eksponatem zabytkowym, a jednak jego widok był dla mnie bardzo wymowny. Kto lubi się spowiadać? Kto lubi mówić o swoich potknięciach, błędach i wadach? Dotykać miejsc bolesnych i wstydliwych? Dla wielu spowiedź jest Kontynuuj czytanie
Między lękiem a ufnością
„W tym samym momencie, w którym przyklękamy przed Bogiem w geście adoracji, Bóg zbliża się i pochyla nad nami, by nas podnieść”. Zna serce człowieka tak dobrze, że wyprzedza nie tylko jego czyny, ale i świadomość. Nim zdamy sobie sprawę, że nasza reakcja na coś powodowana jest lękiem, Kontynuuj czytanie

