Dziennik Duchowy o. Franciszka Jordana

Dziennik duchowy nigdy nie jest wykalkulowanym, zaplanowanym dziełem literackim. To surowy tekst – nieidealny, nieprzewidywalny i na wskroś prawdziwy, bo towarzyszący zarówno w stanach łaski jak i utrapienia. Święci spisywali  dzienniki, które dla nas, poszukujących ścieżki do Nieba, są drogowskazem i swoistym reportażem o stanie duszy spotykającej Boga. Kontynuuj czytanie

Między lękiem a ufnością

„W tym samym momencie, w którym przyklękamy przed Bogiem w geście adoracji, Bóg zbliża się i pochyla nad nami, by nas podnieść”. Zna serce człowieka tak dobrze, że wyprzedza nie tylko jego czyny, ale i świadomość. Nim zdamy sobie sprawę, że nasza reakcja na coś powodowana jest lękiem, Kontynuuj czytanie

Koniec świata

„Apokalipsa! No koniec świata!” — mówimy, by wyrazić, że zdarzyła się katastrofa. Drżymy na myśl o końcu, a apokaliptyczne obrazy kojarzą się nam z istnym pandemonium. Czterej jeźdźcy apokalipsy niosą przez świat głód, zarazę, wojnę i śmierć, z nieba na ziemię spada deszcz meteorytów, morza i oceany wywodzą Kontynuuj czytanie

Oddychać imieniem Jezus

Mnożymy modlitwy i nabożeństwa. Czytamy coraz więcej lektur duchowych. Wstępujemy do licznych wspólnot. Szukamy Boga bardzo łapczywie, a jednak z czasem spostrzegamy, że towarzyszy temu wszystkim jakaś pustka, brak i rozczarowanie. Wtedy wzmaga się w nas frustracja, bo przecież szukamy duchowej satysfakcji tak usilnie i długo, że efekty Kontynuuj czytanie

Jeden, dwa, trzy…

Dokładnie trzy lata temu dorzuciłam swoje trzy grosze w przestrzeni internetowej na temat wiary. 17-go września 2021 roku powstała „Rycząca owieczka”. Ponad trzy lata temu dokonał się w moim życiu swoisty (choć nie pierwszy) przewrót kopernikański, w którego konsekwencji centralne miejsce prawidłowo zajął Bóg. Przekroczyłam próg Pisma Świętego, Kontynuuj czytanie