Dziennik duchowy nigdy nie jest wykalkulowanym, zaplanowanym dziełem literackim. To surowy tekst – nieidealny, nieprzewidywalny i na wskroś prawdziwy, bo towarzyszący zarówno w stanach łaski jak i utrapienia. Święci spisywali dzienniki, które dla nas, poszukujących ścieżki do Nieba, są drogowskazem i swoistym reportażem o stanie duszy spotykającej Boga. Kontynuuj czytanie
Dotknąć serca
„Please do not touch” — napisano na kartce stojącej w konfesjonale. Ten jest oczywiście włoskim eksponatem zabytkowym, a jednak jego widok był dla mnie bardzo wymowny. Kto lubi się spowiadać? Kto lubi mówić o swoich potknięciach, błędach i wadach? Dotykać miejsc bolesnych i wstydliwych? Dla wielu spowiedź jest Kontynuuj czytanie
Między lękiem a ufnością
„W tym samym momencie, w którym przyklękamy przed Bogiem w geście adoracji, Bóg zbliża się i pochyla nad nami, by nas podnieść”. Zna serce człowieka tak dobrze, że wyprzedza nie tylko jego czyny, ale i świadomość. Nim zdamy sobie sprawę, że nasza reakcja na coś powodowana jest lękiem, Kontynuuj czytanie
Wiele czy wszystko
Wielu wrzucało wiele, a ona (choć nie miała wiele) wrzuciła wszystko. Do tego zaprasza nas Jezus – do pójścia za Nim bez przywiązań, bez balastu. Do pobożnego bogacza powiedział: „Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź Kontynuuj czytanie
Koniec świata
„Apokalipsa! No koniec świata!” — mówimy, by wyrazić, że zdarzyła się katastrofa. Drżymy na myśl o końcu, a apokaliptyczne obrazy kojarzą się nam z istnym pandemonium. Czterej jeźdźcy apokalipsy niosą przez świat głód, zarazę, wojnę i śmierć, z nieba na ziemię spada deszcz meteorytów, morza i oceany wywodzą Kontynuuj czytanie
Mater Salvatoris
Błogosławiona ta, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane jej przez Pana. Ta, która wiarą przyniosła Boga na ziemię, uczy nas życia z Bogiem w codzienności. Boża codzienność zaczyna się od przyjęcia słowa za prawdę i ścisłe scalenie własnej woli z wolą Bożą. „Niech mi się stanie” – jest Kontynuuj czytanie
Naśladować Jezusa
Naśladować Jezusa. Być jak Jezus. Do tego jesteśmy powołani, jako stworzeni na właśnie Jego obraz i podobieństwo. Ale często wydaje się nam, że Jezus jest dla nas nieosiągalny, że Jego przykład nas przekracza, a wymagania, które nam postawił, są… niedzisiejsze. Tomasz a Kempis przypomina nam na każdej ze Kontynuuj czytanie
Oddychać imieniem Jezus
Mnożymy modlitwy i nabożeństwa. Czytamy coraz więcej lektur duchowych. Wstępujemy do licznych wspólnot. Szukamy Boga bardzo łapczywie, a jednak z czasem spostrzegamy, że towarzyszy temu wszystkim jakaś pustka, brak i rozczarowanie. Wtedy wzmaga się w nas frustracja, bo przecież szukamy duchowej satysfakcji tak usilnie i długo, że efekty Kontynuuj czytanie
Jeden, dwa, trzy…
Dokładnie trzy lata temu dorzuciłam swoje trzy grosze w przestrzeni internetowej na temat wiary. 17-go września 2021 roku powstała „Rycząca owieczka”. Ponad trzy lata temu dokonał się w moim życiu swoisty (choć nie pierwszy) przewrót kopernikański, w którego konsekwencji centralne miejsce prawidłowo zajął Bóg. Przekroczyłam próg Pisma Świętego, Kontynuuj czytanie
W cieniu krzyża
Jezus nie uczy nas szukania cierpienia. Tego szukać nam nie trzeba, bo ono zwyczajnie jest. Odkąd na świecie jest grzech, są w nim choroby, ból i łzy. Śmierć jest konsekwencją grzechu, która nie była wpisana w Boski plan na początku stworzenia. Na kartach Pisma Świętego parokrotnie czytamy o Kontynuuj czytanie

