Bł. Franciszek Jordan – powołanie apostolskie

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” — takie zadanie wyznaczył uczniom Jezus tuż przed wniebowstąpieniem. To zdanie odbiło się echem także w życiu pewnego Chrystusowego ucznia pochodzącego z małej niemieckiej wioski Gurtweil. Mając dwadzieścia siedem lat student Jan Jordan rozpoczął pisanie Dziennika Duchowego, a jednym Kontynuuj czytanie

Bp Barron – „Podróż do serca wiary”

„Ta piękna i mądra książka to zaproszenie do przeżycia wielkiej przygody wiary. Wiary żywej, głębokiej i rozumnej.” — czytamy na tylnej okładce i muszę zaświadczyć (z osobistego doświadczenia), że są to prawdziwe słowa. Był 2011 rok. Oczekiwaliśmy pierwszego dziecka. Choć oboje byliśmy ochrzczeni, to nasze wychowanie w wierze Kontynuuj czytanie

Żywe słowo #tydzieńbiblijny

Zakurzona, czy używana? Wystawiona jak relikwiarz, bo ładna, czy wysłużona: z zabrudzonymi od palców kartkami, które tu i ówdzie już się luzują, z zaznaczeniami i podkreśleniami, z notatkami na marginesach i zakładką z wyblakłego świętego obrazka, który z ucałowaniem podniosłeś lata temu z kościelnej posadzki? Jaką historię opowiada Kontynuuj czytanie

Św. Gemma – przyjaciółka świętych

Kiedy po raz pierwszy doświadczyłam piękna i siły wysłuchanej modlitwy przez wstawiennictwo św. Gemmy Galgani, nie znałam jej jeszcze tak, jak teraz. W 2024 roku w moje ręce trafiła autobiografia, którą Gemma spisała na prośbę spowiednika, więc: jak to ze świętymi zazwyczaj bywa — to Gemma znalazła mnie Kontynuuj czytanie

Tobie Panie zaufałem

Bł. Franciszek Jordan w swoim Dzienniku Duchowym wielokrotnie powtarzał słowa Hymnu Te Deum: „Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”. Franciszek rozumiał, że taka ufność jest źródłem prawdziwego szczęścia. Ufność jest źródłem życia w prawdzie. I, paradoksalnie, ufność jest gwarantem zachowania w sobie człowieczeństwa. W Dzienniku słowo Kontynuuj czytanie

„Co to jest prawda?”

Spacer Niebo nad Rzymem miało kolor soczystego błękitu. Trzymaliśmy się słonecznych stron ulicy, aby nie doskwierał nam lutowy chłód. Spacer był dość długi. Zaczęliśmy od Bazyliki św. Jana na Lateranie. Przeszliśmy uliczkami do św. Klemensa, gdzie można uczcić relikwie Cyryla i Metodego (moich drogich patronów). Następnie obeszliśmy koloseum Kontynuuj czytanie