Opowieść z choinką w tle. cz. 4

Było sobotnie przedpołudnie. Do świąt Bożego Narodzenia pozostał tydzień. Jarek wrócił z cotygodniowych większych zakupów. – Mam nadzieję, że kupiłem wszystko – powiedział na wstępie. – Z listą to nie takie trudne – odparła Dominika, zajęta przebieraniem Nikosia. Jako świeżo upieczona „pani domu” wyrobiła sobie nawyk robienia listy Kontynuuj czytanie

Trudny wrzesień

Starsze dzieci poszły do szkoły, najmłodszy osesek przyzwyczajał się do niani (z miernym skutkiem), a mama (czyli ja, tytułowe zwykłe matczysko) rozpoczęła pracę na pół etatu, aby wspomóc rodzinny budżet. Trudny początek września, szczególnie dla mnie, bo przy 3 dzieci i półpracującej mamie trzeba nieźle namęczyć się z Kontynuuj czytanie

Rymowanka

Nie zrozumiem dziś wszystkiego I bardzo się cieszę z tego. I wierszy też pisać nie umiem, Po prostu coś składam, maluję. Tak się skórczyło moje serce, Bo rzeczy stały się najważniejsze. Aniele Boży pójdź ze mną proszę nad morze.