Dni upływały coraz szybciej. Po niedzieli, którą spędzili raczej leniwie, a wieczorem przypieczętowali mszą świętą, nastał nielubiany przez Dominikę poniedziałek. Ten dzień był dla niej ciężki z kilku powodów. Po pierwsze, po weekendzie spędzonym razem z mężem musiała się z nim rozstać na kilka długich godzin. Po drugie, Kontynuuj czytanie
Opowieść z choinką w tle. cz. 4
Było sobotnie przedpołudnie. Do świąt Bożego Narodzenia pozostał tydzień. Jarek wrócił z cotygodniowych większych zakupów. – Mam nadzieję, że kupiłem wszystko – powiedział na wstępie. – Z listą to nie takie trudne – odparła Dominika, zajęta przebieraniem Nikosia. Jako świeżo upieczona „pani domu” wyrobiła sobie nawyk robienia listy Kontynuuj czytanie
Opowieść z choinką w tle. cz. 3
Dominika, popijając kawę, zaczęła wspominać pierwsze randki z Jarkiem. Oboje pochodzili z Gdyni i często udawali się na wycieczki po niedalekich Kaszubach. Uwielbiali przestrzeń, świeże powietrze i niepowtarzalny klimat tego regionu. W mieście czuli, że się duszą, dlatego gdy tylko mieli okazję wsiadali do świeżo zakupionego używanego auta Kontynuuj czytanie
Opowieść z choinką w tle (cz.2)
Jarek wrócił w końcu z pracy. Czekała na niego ryba z ziemniaczkami i surówką. Nikoś na szczęście usnął. Mieli chwilę, żeby pogadać. – Jak ci minął dzień? – zapytał mężczyzna, nie spodziewając się chyba długiego wywodu, który za chwilę wygłosi jego żona. – Jakoś minął, ale czuję się Kontynuuj czytanie
Opowieść z choinką w tle
To opowiadanie dedykuję młodym mamom (tym, które chorują na depresję, ale nie tylko) oraz wszystkim osobom zmagającym się z tą chorobą. Część 1 Świat spowolnił swój bieg. Dominika czuła, że zbliża się zima. Umysł miała coraz bardziej ospały, ruchy stonowane, oszczędniej dobierała słowa. Najchętniej zaszyłaby się w dziupli Kontynuuj czytanie
U najlepszej Mamy w Gietrzwałdzie
Ostatnim razem pisałam, że w październiku – miesiącu maryjnym – chciałabym odpocząć w ramionach naszej ukochanej Mamy. A gdzie można najlepiej odetchnąć, jak nie w sanktuarium maryjnym? Gietrzwałd, na Warmii, to właśnie takie miejsce – miejsce spotkania z Matką. Jedyne w Polsce zatwierdzone przez Kościół miejsce objawień maryjnych. Kontynuuj czytanie
Październik
Po trudnym wrześniu przyszedł październik – miesiąc, który niezmiennie kojarzy mi się z Matką Bożą. Maryji poświęcone są 3 miesiące w roku – maj, sierpień i właśnie październik. Mam nadzieję, że w tym miesiącu odetchnę w ramionach najlepszej z mam.
Trudny wrzesień
Starsze dzieci poszły do szkoły, najmłodszy osesek przyzwyczajał się do niani (z miernym skutkiem), a mama (czyli ja, tytułowe zwykłe matczysko) rozpoczęła pracę na pół etatu, aby wspomóc rodzinny budżet. Trudny początek września, szczególnie dla mnie, bo przy 3 dzieci i półpracującej mamie trzeba nieźle namęczyć się z Kontynuuj czytanie
Rymowanka
Nie zrozumiem dziś wszystkiego I bardzo się cieszę z tego. I wierszy też pisać nie umiem, Po prostu coś składam, maluję. Tak się skórczyło moje serce, Bo rzeczy stały się najważniejsze. Aniele Boży pójdź ze mną proszę nad morze.
Wszystko, co do (nie)szczęścia potrzebne.
Mój najstarszy syn (9-latek) ostatnio tak sobie zażartował: „Widzisz mamo, masz męża, troje dzieci, kota, dom – wszystko, co do nieszczęścia potrzebne:)”. Uśmiałam się do łez, a potem zaczęłam się dopatrywać w tych słowach głębszego sensu. Rzeczywiście w wieku czterdziestu lat Pan Bóg sprawił, że cieszę się (po Kontynuuj czytanie

