8 grudnia

  Stoimy na mszy, za oknami kościoła ciemny już wieczór, w środku – stłumiony blask świec, pozłacanych ram, anielskich skrzydeł. Sączą się strumieniem słowa liturgii jak sączy się krew ze zranionego boku. Ciepło, znane twarze, obok mój kochany mąż, we mnie wdzięczność. Dziś święto Matki i słońce cały Kontynuuj czytanie

światełka w oknach

  Już poręcz schodów zdobna w zieloną girlandę, a na ścianie pyszni się własnoręcznie robiony wieniec ze złotych szyszek, raz po raz coś szeleści tajemniczo. To pewnie prezenty, bo u nas Mikołaj – ze względu na gawiedź studencką – przychodzi deczko wcześniej. Z soboty na niedzielę. Tak, tak. Kontynuuj czytanie

Zaraz

Zaraaaz – myślę, że to najczęściej, słyszą rodzice od  dzieci – gdy je o coś proszą. Zaraz- czyli ile : 5 minut czy pół  godziny ? Czasem  brakuje nam cierpliwości.  Internet  za wolno działa , ktoś odrazu  nie odpisuję  na smsa itp. Ktoś spoźnia się pięć minut. Winda Kontynuuj czytanie

puchate myśli

  Po całym trudnym tygodniu, po pracowitej sobocie, w ciepłym świetle lampki, zawinięta w puchaty kocyk leżę na kanapie. Za mną Nusia czyta „Władcę pierścieni”. Ogromną książkę podtrzymuje jedną ręką, a drugą – głaszcze mamusię. – Ach, króliczki bengalskie* są takie wrażliwe – mówi ze śmiechem w głosie. Kontynuuj czytanie

Być Bogiem

Kompletnie  nie znam  się na sporcie . Nie znam się  , nie interesuję się.  Od wielkiego  dzwonu obejrzę mecz. Niewielu znam ludzi  , którzy  tak naprawdę  ,znają się na piłce i  potrafią coś  obiektywnie ocenić/ wyłumaczyć mi. Jednak brak kompetencji – nie przeszkadza ludziom , żeby wypowiadać  się Kontynuuj czytanie

Wyzwanie

Chwilowe przyjemności wydają się atrakcyjne, są pociągające. Zdają się obiecywać uczucie szczęścia. Kuszą jeszcze bardziej kiedy są zakazane, niepoprawne, takie inne i wychodzące poza pewne ramy. Nasze ramy i granice. Może nawet czasami wiążą się z szaleństwem i spontanicznością.   Tylko czy taka przyjemność sama w sobie, może Kontynuuj czytanie