kadr

Dzisiejszy, poranny kadr z pokoju, który jest moją sypialnią, pracownią i miejscem modlitwy. Słonecznego, dobrego dnia Wam życzę💐    

sakrament

– Niech pani zobacy – mały Oliwier otwiera swoją łapkę. Na jej dnie coś lśni błękitnie. – Ojej, jakie piękne – zachwycam się, biorąc w rękę dość duży kryształ – Skąd to masz? – Znalazłem na podwórku. I jeszcze drugi, zielony. – To pewnie szkiełko – mówię – Kontynuuj czytanie

wylanie

– Mamuś, jakie mogę wziąć kwiatki do wazonu? – pyta córka studentka spakowana już prawie do wyjazdu. – Tulipany już przekwitają, zresztą nie dojadą ci bez wody – rozważam – Chodź, zobaczymy – mówię, biorąc nożyczki – Coś znajdziemy. I znajdujemy: gałązki tawuły szarej tak obsypane kwieciem, że Kontynuuj czytanie

Kuferek

Na któreś urodziny ( x lat temu) dostałam kuferek. Nadal go mam , a raczej miałam. Ostatnio szukając coś w nim, wyjęłam go z szuflady , a potem nie myśląc za długo włożyłam go byle jak na miejsce i zamknęłam szufladę. Na tamten moment osiągnęłam szybko swój cel. Kontynuuj czytanie

naglące wezwanie

  Mam takie stare obrusy i serwety, na które podczas zapalania świecy, upadł odłamek płomienia. Są poznaczone tu i tam drobnymi przepalonymi dziurkami. Nie wyrzucam ich. Jest jakiś urok w tym, że życie rodzinne zapisuje się na nich w ten sposób. *  *  * W moim życiu bywało Kontynuuj czytanie

bajeczka o ziarnku grochu

  W trakcie lekcji słyszę z torby sygnał przychodzącego sms- a. Nie mogę odebrać od razu, bo akurat roztaczam przed maluchami obrazy słowno- gestykulacyjne, które mają im przybliżyć dzisiejszy temat. Gdybym teraz przerwała i sięgnęła do torby, czar by prysł. A co gorsza – dzieci, które od paru Kontynuuj czytanie

wolny dzień

Mam dzień wolny. Mąż zawiózł dziewczynki do szkoły, a ja wyskoczyłam z łóżka, uchyliłam okno, zrobiłam kawę w moim kubeczku z dzikimi bratkami i spowrotem wskoczyłam pod kołdrę. Mam dzień wolny. Leży przede mną jak rozłożona księga z czystymi kartkami, na przestrzał gotowa, by ją zapełnić. Oczywiście „wolny” Kontynuuj czytanie