* * *
niebieskie szkiełko
Nie wypowiedziałam żadnego zaklęcia, a oto znowu przede mną jak sezam z bajki otwiera się mała rączka, a na jej dnie leży znajomy niebieski skarb. – Niech pani sobie to weźmie – mówi z uśmiechem Oliwier – Ja mam jeszcze drugi. – Och, dziękuję – wzruszam się i Kontynuuj czytanie
w drodze
Jadę prawie 100 na godzinę, odmawiając Koronkę do miłosierdzia Bożego i myśląc co powiem policji jeśli zatrzyma mnie za przekroczenie prędkości. – Po prostu powiem im, że spieszę się do umierającego człowieka – postanawiam. Ale najpierw muszę zajechać po Ksawerego. Dzwoniłam, przygotuje oleje, pojedzie ze mną. ” Kontynuuj czytanie
zasiew
Z całego wielkiego naręcza polnych maków, które przywiozłam zeszłego lata, wyrósł jeden. Tyle pracy kosztowało mnie zrywanie kwiatów po pas w zbożu, tyle cierpliwości aż wyksztalcą się makówki, tyle dłubaniny żeby wyłuskać drobniutkie ziarenka. A potem jeszcze suszenie, rozsypywanie tu i tam. Kilogramy wiary i nadziei, że Kontynuuj czytanie
18 maj
Pięć lat temu zaczęłam iść drogą , którą myślałam, że idę ” od zawsze”. Zaczęłam się nawracać- zmieniać myślenie. Wprowadzać w życie „banały” , o których wiedziałam od dawna i sama mówiłam. Przekonałam się ,że to działa. Poczułam ( po pewnym czasie) , że chcę się tym dzielić Kontynuuj czytanie
blask luksusu
Kiedyś opisałam tu historyjkę sprzed lat opiewającą jak mój mąż kupił kozę i w jakie osłupienie wprawił tym naszych bliskich i znajomych. Wszyscy dopytywali wielce zaaferowani: a gdzie będzie stała? a co będzie jadła? i kto ją będzie doił? Mężulek miał ubaw po pachy, bo koza była Kontynuuj czytanie
Porównanie
Raz pewien kapłan stwierdził, że akt małżeński można porównać do Eucharystii. Nie zgodziłam się z nim. Ostatnio tamto wspomnienie nie daje mi spokoju i poszukuje we mnie nowej odpowiedzi. Chyba ją znalazło. Nie dopytałam jak ten ojciec rozumie to porównanie, co je uzasadnia. To mój stały numer, nie Kontynuuj czytanie

