Zły dzień

Dostałam w łeb. Miałam dziś gorszy dzień. Taki, w którym łatwo przychodzi złość. Brakuje łagodności i spokoju. Denerwowałam się. Miałam wrażenie, że nawalam, robiąc dokładnie odwrotnie, niż naprawdę myślę i czuję. Schodząc ze strychu, jak zwykle złożyłam drabinkę i odwróciłam się po rączkę, żeby zamknąć właz. Wtedy czas Kontynuuj czytanie

Efekt WOW

Ja chyba już nie wierzę, proszę księdza. Ja nie wiem… Tak z dekadę temu powiedziałam to głośno. Taka była prawda: szukałam emocji, szukałam niesamowitych doświadczeń, szukałam spektakularnych znaków… A Bóg ? Dlatego, bym nie szukała Go ciągle wysoko w chmurach, sprowadził mnie na ziemię i wtedy podał mi Kontynuuj czytanie

tęsknota

Konstruktywnie, pragmatycznie i minimalistycznie, tak chciałaby Matka od wczoraj. To nowe hasła na jesień, gdy wyzwania rodzinnej choroby, długiej kwarantanny, która przechodzi w jeszcze dłuższą izolację domową stawiają całą rodzinę pod ścianą. Wszystko nabiera nowego głębszego znaczenia, chociaż Matka wcale o to nie prosiła . Wspomnienia tak odległego Kontynuuj czytanie