światło i chleb

  Wczesnym rankiem śnieg za oknem jest jak rozlany atrament. Na nim odbity płomień świecy z kuchennego stołu. Pijemy kawę z mężem, gawędzimy cicho, za naszymi plecami stare angielskie kolędy w pięknym wykonaniu. Za chwilę zejdą dziewczynki, wyjedziemy w nowy dzień, otworzymy go jak bramę… Możemy być światłem Kontynuuj czytanie

wczoraj, dziś, jutro

  Tydzień temu… Zanim otworzę oczy, już wiem co się stało. Słyszę jak mój mąż na ganku głośno tupie. Śnieg !!! – myśl jak jasna strzała przeszywa ostatni kadr snu. I otwieram oczy. Planowałam pospać dłużej żeby odespać tygodniowy deficyt powstały z porannego wstawania i mozolnego zasypiania z Kontynuuj czytanie

Dziękuję

33 lata temu  ( 12 grudnia 1989 roku) przyszłam na ten świat. Czy  to dużo czy mało? Zależy  od tego –  kto i z jakiej perspektywy-  patrzy. Dla  mnie to kawał czasu . Tak wiele rzeczy się wydarzyło,  również trudnych rzeczy. Ale to  przede wszystkim, one nauczyły mnie Kontynuuj czytanie

Tego nie robi się człowiekowi.

Serce pękło nam na kawałki. 😭 Odszedł nasz przyjaciel, członek rodziny, nasz kochany Borys. Był z nami praktycznie od początku naszego wspólnego życia. Zawsze z nami, część naszego życia i domu. Był kiedy zaczynaliśmy iść wspólna drogą, kiedy powiedzieliśmy sobie tak przed Bogiem, gdy budowaliśmy dom, rodziły się Kontynuuj czytanie

8 grudnia

  Stoimy na mszy, za oknami kościoła ciemny już wieczór, w środku – stłumiony blask świec, pozłacanych ram, anielskich skrzydeł. Sączą się strumieniem słowa liturgii jak sączy się krew ze zranionego boku. Ciepło, znane twarze, obok mój kochany mąż, we mnie wdzięczność. Dziś święto Matki i słońce cały Kontynuuj czytanie

światełka w oknach

  Już poręcz schodów zdobna w zieloną girlandę, a na ścianie pyszni się własnoręcznie robiony wieniec ze złotych szyszek, raz po raz coś szeleści tajemniczo. To pewnie prezenty, bo u nas Mikołaj – ze względu na gawiedź studencką – przychodzi deczko wcześniej. Z soboty na niedzielę. Tak, tak. Kontynuuj czytanie

Zaraz

Zaraaaz – myślę, że to najczęściej, słyszą rodzice od  dzieci – gdy je o coś proszą. Zaraz- czyli ile : 5 minut czy pół  godziny ? Czasem  brakuje nam cierpliwości.  Internet  za wolno działa , ktoś odrazu  nie odpisuję  na smsa itp. Ktoś spoźnia się pięć minut. Winda Kontynuuj czytanie