Ciągnąca się już od ponad 40 lat historia tak zwanych prywatnych “objawień maryjnych” w bośniackim miasteczku Medjugorie nasuwa wiele pytań i wątpliwości, zarówno natury egzystencjalnej, jak i psychospołecznej. Niemal od początku wspomniane objawienia budziły kontrowersje, początkowo wyłącznie związane z faktem, że miały mieć miejsce w Kontynuuj czytanie
Uzdrowienie, które się zdarzyło naprawdę…
Byłem chory – jestem zdrowy. Świadectwo prawdziwe. Od dziecka noszę okulary z powodu wrodzonej i wysokiej krótkowzroczności. Już w zerówce musiałem zacząć korygować wzrok, a potem wada się pogłębiała, aż doszła do -7.0 diptrii obuocznie. W 1998 roku, kiedy studiowałem w Krakowie, zacząłem używać soczewek kontaktowych. Dają one Kontynuuj czytanie
Jest Ci „źle”? Mam dla Ciebie rozwiązanie!
Na pewno często siadacie w kącie swojego pokoju, zamykacie oczy, zasłaniacie twarz dłońmi i mówicie – Boże! Dlaczego mi tak źle! Każdy z nas miał taką sytuacją nie raz i pewnie jeszcze nie raz ona powróci. Mam właśnie dzisiaj taki dzień. Powinienem się cieszyć, ostatni dzień w pracy Kontynuuj czytanie
obecność i Obecność
Co wieczór nasze drogi zbiegają się w jednym miejscu. Zwykle to jest nasze duże łoże. Dzieci układają się na nim, wciskając się pomiędzy nas, co z roku na rok staje się coraz trudniejsze, bo wszyscy rosną, a łóżko – nie:) Adaś przysypia nadstawiając plecy do głaskania, Ala Kontynuuj czytanie
Prosta
Ostatnia prosta adwentu- a ja tak sobie myślę – jak łatwo – w tych nadchodzących Świętach – zgubić Ciebie Jezu… Wśród choinek , światełek i prezentów – co cieszą oko. W ” Magii Świąt ” , o której tak dużo słyszymy- w reklamach / telewizji. W „atmosferze Świąt”, Kontynuuj czytanie
światło i chleb
Wczesnym rankiem śnieg za oknem jest jak rozlany atrament. Na nim odbity płomień świecy z kuchennego stołu. Pijemy kawę z mężem, gawędzimy cicho, za naszymi plecami stare angielskie kolędy w pięknym wykonaniu. Za chwilę zejdą dziewczynki, wyjedziemy w nowy dzień, otworzymy go jak bramę… Możemy być światłem Kontynuuj czytanie
wczoraj, dziś, jutro
Tydzień temu… Zanim otworzę oczy, już wiem co się stało. Słyszę jak mój mąż na ganku głośno tupie. Śnieg !!! – myśl jak jasna strzała przeszywa ostatni kadr snu. I otwieram oczy. Planowałam pospać dłużej żeby odespać tygodniowy deficyt powstały z porannego wstawania i mozolnego zasypiania z Kontynuuj czytanie
O Szustaku Castoramie psychiatryku i rozpoznaniu Nieznajomego
Garść własnych wspomnień doświadczeń …pomocnych do zapoznania się w blogu Deonu. https://youtu.be/ejray7twCuA

