Wracam z pracy, słońce szajni jak szalone. Moje marzenie nabiera coraz realniejszych kształtów, bo od rana obiecuję sobie, że: jeśli ten dzień przeżyję, po południu siądę sobie na tarasiku w pełnym słońcu i będę pić kawę, słuchając kwilenia ptaków, żurawich kluczy wracających do domu i warkotu traktorów, które Kontynuuj czytanie
Trauma
Jestem kobietą poturbowaną przez życie-po prostu – jak nie jeden człowiek- wiele przeżyłam. Brak ojca , choroby mamy , moja niepełnosprawność, liczne odrzucenia , śmierć Jarka itp. – to wszystko zostawiło jakiś ( większy lub mniejszy )ślad we mnie. Już od dawna nie jestem dzieckiem , więc zdaję Kontynuuj czytanie
Zaniosła Jezusa ludziom żyjącym na ulicy
Taką rozmowę zrobiliśmy. Agnieszka zapragnęła zostać misjonarką i zanieść Jezusa ubogim ludziom żyjącym na ulicach Brazylii. Mieszkała przez dwa miesiące w kilku domach wspólnoty Przymierza Miłosierdzia, m.in. w San Paulo. Widziała powracających do Jezusa płatnych morderców. Ludzi, którzy podkładali bomby pod banki, czy tych, którzy mieli być wcieleni Kontynuuj czytanie
gry towarzyskie
Patrzę czasem na zachowania ludzi obok i łapię się na myśli, że to wygląda jak jakaś gra. Widzę i domyślam się jakie są jej zasady, ale z reguły odmawiam udziału w niej. Gra ma różne warianty. Dla dwóch, trzech lub wielu graczy. Rzadko samotne rozkładanie pasjansa. Ktoś na Kontynuuj czytanie
Ojciec
Gdy umarł, płakałam przez wiele dni. Czułam się jak ktoś, komu zabrano dom, w którym się urodził, wzrastał, dojrzewał. Byłam wtedy w ciąży i myślałam: – Jeśli to dziecko się urodzi, to będzie syn. Zajmie Jego miejsce. Lecz poroniłam w 9 tygodniu. I znowu płakałam, leżąc Kontynuuj czytanie
# znaczek 144
* * * Kiedy spożywamy Eucharystię dzieje się coś odwrotnego niż zwykle. Jedząc inny chleb przyswajasz go i po części za każdym razem chleb zmienia się w ciebie. Natomiast ten drugi Chleb jest silniejszy niż ty. Nie będziesz więc w stanie przemienić go, za to on przemieni Kontynuuj czytanie
Nie daj się porwać
Nie dam ci się porwać czasie! Będę się zapierać z całych sił, żeby nie popłynąć z tym pędzącym nurtem. I zacisnę dłonie w pięści, żebyś nie przelatywał mi przez palce. Gotując obiad, nie będę myśleć o tym na ile dni mi wystarczy i że robiąc kolejny będzie już Kontynuuj czytanie
diamencik
– Gdybym im obiecał, że za każdym razem, gdy przesuną dziesięć koralików na różańcu, dostaną mały diamencik, wiesz ilu byłoby chętnych? – mówi mój mąż. Śmiejemy się. Pijemy kawę i rozmawiamy jak mógłby namówić swoich kolegów, by zapisali się do róży za dzieci. Bo z mamami nie Kontynuuj czytanie
Skrucha, wynagrodzenie, miłosierdzie.
Sytuacja grzechu w Kościele mocno dyskutowana ostatnimi dniami skłania mnie to poniższej refleksji. Kapłan dopuszczający się grzechu molestowania zaciąga winę wobec swych ofiar, które ewidentnie skrzywdził. Zaciąga też winę wobec Kościoła. Był on bowiem Jego reprezentantem. Wykorzystał i nadużył swój autorytet wypływający ze święceń, czym wyrządził szkodę autorytetowi Kontynuuj czytanie

