* * *
Kartka
” Najcenniejsza kartka z pamiętnika” pisanego przeze mnie w latach 2004- 2007 – opisuję dzień śmierci papieża Polaka. Były to trudne lata wracania mojej mamy ( a przez to również i moje) po trudnych doświadczeniach życiowych- na właściwie tory . Początek żmudnego procesu prostowania , naprawiania/ uzdrawiania- tego Kontynuuj czytanie
intynkt ogrodnika
W marcu zaczynają mnie już mrowić palce, by coś posadzić:) Na dworze gruba koldra ze śniegu, więc uciszam mrowienie domowymi sposobami;) fiołki afrykańskie🌸
cudowne słowo „tak”
– Wiesz – mówi Basia cichutko – stało się coś niesamowitego. Pamiętasz? napisałam ci tylko sms, że chcę modlić się w róży za dzieci, a wieczorem przyszła moja córka i powiedziała, że zapisała się na terapię. Patrzę na nią zdumiona. – Ja jeszcze nie zaczęłam się Kontynuuj czytanie
Prym
Optymizm, pesymizm czy realizm?- każde z tych pojęć -nie jest mi obce. Jednak myślę, że ( mimo wszystko) prym- w moim życiu wiedzie: realizm łamany przez optymizm. Zazwyczaj pół szklanki „wody” wystarczy mi , by się napić , więc nie myślę o tym , że jest w połowie Kontynuuj czytanie
wyznanie
Po kilku dniach choroby wróciłam do moich maluchów w przedszkolu. Witają mnie piskami i tupotem nóżek, ściskają z calych sił. Siadamy w kółeczku na kolorowym dywanie, robimy miejsce dla wszystkich. – Większe kółeczko, większe kółeczko – powtarzamy na zmianę z Bogusią. Mały rwetesik, szuranie po dywaniku, Kontynuuj czytanie
Zabezpieczone: Blog Grażyny Wilkowojskiej – Bieleckiej
Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.
Maryja
Maryja jest jak wielka lampa. Kto stoi u Jej stóp nie zaginie w mroku, kto niesie Ją przed sobą, nie zabłądzi. Promienie tej Lampy wedrą się bowiem w każdą najmniejszą szczelinę, spłyną blaskiem w najgłębszą rozpadlinę. Ona jak oko latarni morskiej wyszpera każdego zbłąkanego wśród Kontynuuj czytanie
rekolekcje krzyża
W ubiegły piątek poczułam się źle. Po raz pierwszy w życiu musiałam zwolnić się z pracy i wrócić do domu. Jakiś wirus wyraźnie się na mnie uwziął. Trochę byłam zdziwiona, bo odzwyczaiłam się już od chorowania. Nie robiłam tego od wielu, bardzo wielu miesięcy. U lekarza nie Kontynuuj czytanie

