Nic większego

Dziś w święto Niepokalanego Poczęcia Maryi miałem sposobność uczestniczenia wraz z żoną w porannej mszy świętej podczas rorat. Wcześnie rano pojechaliśmy do miasta, do kościoła, by zdążyć na nabożeństwo jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Zanim cokolwiek zacząłem dziś robić wpierw był stół eucharystyczny. Zanim o cokolwiek zacząłem się martwić Kontynuuj czytanie

Słowo

,,Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. Podczas każdej eucharystii wypowiadamy to zdanie wierząc, że Pan Bóg oczyści nas mocą swojego Słowa. Jakby to miało się stać? Czy wystarczy posłuchać Słowa Bożego z Ewangelii by już poczuć się Kontynuuj czytanie

To takie ludzkie

Ostatni tydzień adwentu przenosi nas ze Słowem Bożym do rzeczywistości poprzedzającej narodziny Bożego Syna. Ten opis nieustannie mnie zachwyca i nasuwa kolejne refleksje. Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Kontynuuj czytanie

Zatrute serce

Czasami, nawet przy szczerych chęciach czynienia dobra, można bardzo źle zacząć dzień. Stres pracą, pośpiech, zajęcie głowy dręczącymi myślami. Wystarczy jedna drobna iskierka w całej tej beczce wypełnionej środkami wybuchowymi i mamy gotową awanturę. Krzyk jest formą agresji, bardzo nieprzyjemnej zresztą w stosunku do tego, do kogo kierujemy Kontynuuj czytanie