Dziś w święto Niepokalanego Poczęcia Maryi miałem sposobność uczestniczenia wraz z żoną w porannej mszy świętej podczas rorat. Wcześnie rano pojechaliśmy do miasta, do kościoła, by zdążyć na nabożeństwo jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Zanim cokolwiek zacząłem dziś robić wpierw był stół eucharystyczny. Zanim o cokolwiek zacząłem się martwić Kontynuuj czytanie
Dotyk Łaski
Kiedy mój syn Franek w szkole podstawowej z własnej, nieprzymuszonej woli został ministrantem byłem przeszczęśliwy. Wierzyłem, że jego życie opierać się będzie na silnych podstawach wiary. Bliskość ołtarza mogła wpływać na głębsze i bardziej świadome budowanie jego relacji z Panem Bogiem. Ja swoją służbę ministrancką zakończyłem trzy dekady Kontynuuj czytanie
Constans
Mam wrażenie, że żyję ostatnio w dużym napięciu przekładającym się niestety na rozdrażnienie, opryskliwość, czasem zaś w rezygnację i apatię. Po śmierci ojca utraciłem jakiś wewnętrzny spokój i poczucie stabilności. Trochę tak, jakbym został bez kapitana na statku przemierzającym ocean. Nie widzę lądu, a dopłynąć jakoś trzeba. Brak Kontynuuj czytanie
Ojcze nasz
Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: „Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów” (Łk 11, 1) Korzystając z daru jakim jest eucharystia próbujemy w fizyczny sposób dotknąć samego Boga. Przyjmujemy pod postacią chleba Kontynuuj czytanie
Dotyk Boga
,,Jezus wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym” (J 6, 1-15). Wyobrażam sobie jak zgromadzeni przy Jezusie nad Jeziorem Galilejskim ludzie podają sobie z rąk do rąk kawałki chleba. Dzielą się i karmią tym, co dał im Mesjasz. Uczestniczą w cudzie rozmnożenia, ale też i zupełnie namacalnie, fizycznie Kontynuuj czytanie
Uwielbienie
Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Maryjny Magnficat wybrzmiewający z dzisiejszej Ewangelii to słowa płynące z radości matczynego serca, które poruszone Dobrą Nowiną oczekiwało pełne pokory i miłości na spełnienie. Niezwykła siła i moc płynie Kontynuuj czytanie
Słowo
,,Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. Podczas każdej eucharystii wypowiadamy to zdanie wierząc, że Pan Bóg oczyści nas mocą swojego Słowa. Jakby to miało się stać? Czy wystarczy posłuchać Słowa Bożego z Ewangelii by już poczuć się Kontynuuj czytanie
Otwarte dłonie
Czasami ciężar zmartwień i kłopotów przytłacza człowieka całkiem do ziemi. Trudno znaleźć jakiekolwiek pocieszenie. Znajomy dominikanin powiedział mi, że powinienem otworzyć dłonie, tak jak na modlitwie ,,Ojcze nasz”. Nie chodzi jednak o to, by wznosić lament do nieba, by błagać o litość… Nasze dłonie rozkładamy by na nich Kontynuuj czytanie
Bliskość
Poranek 31 grudnia, ostatni dzień roku. Czas na podsumowania. Modląc się rano w kościele oo. dominikanów przyszła mi jedna niesamowita myśl. Co tak naprawdę było dla mnie najważniejsze w mijającym roku? Owszem, tych wydarzeń trochę się zebrało i jest za co dziękować Panu Bogu. Ale tym najważniejszym zdarzeniem Kontynuuj czytanie

