Seks przed ślubem w świecie bez prostych odpowiedzi

Seks przed ślubem to temat, który od dawna budzi emocje, bo dotyka jednocześnie sfery intymnej, religijnej, kulturowej i emocjonalnej. W jednych środowiskach traktowany jest jako coś oczywistego i naturalnego elementu relacji, w innych jako przekroczenie ważnej granicy moralnej. Ta różnorodność podejść sprawia, że nie istnieje jedna odpowiedź, która Kontynuuj czytanie

Gdy wiara staje się sporem w relacji

W relacjach partnerskich różnice światopoglądowe są czymś naturalnym. Ludzie mogą mieć inne doświadczenia, wychowanie i sposób patrzenia na świat. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna strona próbuje zmienić drugą nie poprzez rozmowę, lecz poprzez „przekonanie za wszelką cenę”. W przypadku, gdy jedna osoba jest ateistą, a druga wierząca, Kontynuuj czytanie

Aborcja – między sporem społecznym a pytaniem o życie

Aborcja od lat jest jednym z najbardziej zapalnych tematów społecznych. Dzieli rodziny, środowiska polityczne i wspólnoty religijne. W dyskusjach często szybko przechodzi się od próby zrozumienia do okopywania się po dwóch stronach. Jedna mówi o prawie do decydowania o sobie, druga o ochronie życia od samego początku. W Kontynuuj czytanie

Cud życia

Wczorajsze święto Zwiastowania Najświętszej Marii Pannie jest także Dniem Świętości Życia. To właśnie tego dnia zaczyna się modlitewne dzieło adopcji dziecka poczętego. Za przykładem mojej żony co roku przyłączam się do dziewięciomiesięcznej modlitwy różańcowej w intencji ratowania życia nienarodzonych. Trwam w tej modlitwie już piętnaście lat. Początkowo modliłem Kontynuuj czytanie

Mój przyjaciel Józef

Wspomnienie Świętego Józefa jest jednym z najbardziej wytęsknionych i oczekiwanych przeze mnie świąt w kalendarzu liturgicznym. Tak się złożyło, że od prawie trzydziestu lat postać Świętego Józefa stała się w moim życiu bardzo ważna i istotna. Wszystko zaczęło się od służbowych wyjazdów do Wrocławia. Pracowałem wówczas w wydawnictwie Kontynuuj czytanie

Constans

Mam wrażenie, że żyję ostatnio w dużym napięciu przekładającym się niestety na rozdrażnienie, opryskliwość, czasem zaś w rezygnację i apatię. Po śmierci ojca utraciłem jakiś wewnętrzny spokój i poczucie stabilności. Trochę tak, jakbym został bez kapitana na statku przemierzającym ocean. Nie widzę lądu, a dopłynąć jakoś trzeba. Brak Kontynuuj czytanie

Nie ciągnąć na siłę

Kiedy zaczynałem prowadzić bolga dwanaście lat temu byliśmy radosną Czwóreczką: my rodzice i dwójka małych brzdąców. Opisywanie śmiesznych perypetii związanych z dojrzewaniem maluchów przynosiło mi dużo frajdy. Nasze dzieci już niestety nie są radosnymi malcami ciekawymi świata, ale wchodzącymi w dorosłość osobami, którym zaczyna być coraz ciaśniej w Kontynuuj czytanie

Rodzinna modlitwa

Nasz syn Franciszek jest od kilku dni w szpitalu. Trafił tam ,,z marszu”, dość niespodziewanie. Narzekał na bóle brzucha i od lekarza rodzinnego, przez wizytę na oddziale ratunkowym w końcu trafił do szpitala i został natychmiast skierowany na zabieg operacyjny. Wszystko potoczyło się tak szybko, że Franek doznał Kontynuuj czytanie

Moje spotkania z Matką

Nasza parafia przeżywała nawiedzenie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Dziś przed szóstą rano klęczałem w kościele przed kopią cudownego obrazu Jasnogórskiej Pani i w milczącej adoracji kontemplowałem oblicze Czarnej Madonny.  W tym momencie, na progu nowego dnia przywołałem najważniejsze w moim życiu spotkania z Matką. * Skończyłem dopiero dziewięć Kontynuuj czytanie