Dotyk Łaski

Kiedy mój syn Franek w szkole podstawowej z własnej, nieprzymuszonej woli został ministrantem byłem przeszczęśliwy. Wierzyłem, że jego życie opierać się będzie na silnych podstawach wiary. Bliskość ołtarza mogła wpływać na głębsze i bardziej świadome budowanie jego relacji z Panem Bogiem. Ja swoją służbę ministrancką zakończyłem trzy dekady Kontynuuj czytanie

Cud życia

Wczorajsze święto Zwiastowania Najświętszej Marii Pannie jest także Dniem Świętości Życia. To właśnie tego dnia zaczyna się modlitewne dzieło adopcji dziecka poczętego. Za przykładem mojej żony co roku przyłączam się do dziewięciomiesięcznej modlitwy różańcowej w intencji ratowania życia nienarodzonych. Trwam w tej modlitwie już piętnaście lat. Początkowo modliłem Kontynuuj czytanie

Dojrzewająca miłość

Osiemnaście lat temu doświadczyłem największego cudu mojego życia. Zostałem ojcem. Jak nigdy przedtem jasno i wyraźnie odczytałem wolę Bożą dotyczącą mojego powołania. Powołanie do ojcostwa i do życia rodzinnego zmieniło moją perspektywę myślenia o życiu i świecie. Współuczestniczenie w Bożym planie powoływania do życia istoty ludzkiej obdarzonej nieśmiertelną Kontynuuj czytanie

Nie ciągnąć na siłę

Kiedy zaczynałem prowadzić bolga dwanaście lat temu byliśmy radosną Czwóreczką: my rodzice i dwójka małych brzdąców. Opisywanie śmiesznych perypetii związanych z dojrzewaniem maluchów przynosiło mi dużo frajdy. Nasze dzieci już niestety nie są radosnymi malcami ciekawymi świata, ale wchodzącymi w dorosłość osobami, którym zaczyna być coraz ciaśniej w Kontynuuj czytanie

Przy stole

Rodzina objawia się przy stole. Skąd mi to przyszło do głowy? Sparafrazowałem słowa arcybiskupa Grzegorza Rysia, który powiedział kiedyś w kazaniu rekolekcyjnym do proboszczów, że parafia objawia się w niedzielę, podczas eucharystii, przy ołtarzu Pańskim. Myślę o mojej rodzinie w której wychowujemy dwójkę niepokornych nastolatków zamkniętych w swoich Kontynuuj czytanie