Człowiek – brzmi dumnie!

To niesamowite, że za nas, kiedy jeszcze byliśmy grzesznikami, umarł Jezus, Bóg, najcenniejszy z cennych, Alfa i Omega, nieskończony, ten, który nie ma początku i końca, stwórca wszechświata, Pan wszelkiego stworzenia. Nie przeszkodziła Mu nasza nędza, małość, nie brzydził się nami, słabymi, niestałymi, nie wziął pod uwagę naszych Kontynuuj czytanie

Jedność powszechna

„Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania.” 2 Kor 5, 19   „W miłosierdziu swoim, o dobry Ojcze, ZJEDNOCZ ze sobą wszystkie swoje DZIECI rozproszone po całym świecie.” Fragment III Modlitwy Eucharystycznej   Duch Święty przynosi JEDNOŚĆ Kontynuuj czytanie

Ciężary nie do udźwignięcia

Biblijny Dawid, będąc jeszcze młodzieńcem zdecydował się podjąć trudnego zadania, którego nie chciał się podjąć żaden Izraelita: pokonać w walce Goliata, najpotężniejszego Filistyna. Wydaje się, że aby walczyć, potrzeba odpowiedniego sprzętu: broni i zbroi. Dlatego też Saul – król Izraela postanowił „ubrać” Dawida w „swoje ciuchy”, zaproponował mu Kontynuuj czytanie

Dobre

Chociaż planowanie jest potrzebne i warto się nim zajmować, także w rozpoczynającym się właśnie roku, to ważna jest też świadomość, że wiele z naszych planów może nie zostać zrealizowanych: albo wcale, albo tylko po części ich realizacja się powiedzie, albo nie stanie się to w tym czasie, jaki Kontynuuj czytanie

Przed nami

Jadąc do pracy, podsumowuję w myślach kończący się rok. Jego blaski i cienie. To, co wywołało radosny śmiech i to, co wycisnęło z oczu łzy. Nie wiemy, co jest przed nami, co nas czeka, co jeszcze się wydarzy. Kolejny rok zamyka za sobą drzwi, ale nie widzimy jeszcze Kontynuuj czytanie

Już

Już i jeszcze nie. Już świętujemy, ale jeszcze nie jesteśmy wszyscy razem. Już się cieszymy, ale jeszcze cień smutku pozostaje. Płynące z serca życzenia i te oklepane, strywializowane. Wzruszenie, łza w oku podczas łamania się opłatkiem i szybkie, nerwowe „zdrówka” lub „nawzajem”. Adoracja Nowonarodzonego i rozproszenie, niepotrzebne komentarze. Kontynuuj czytanie

Blisko

Trzymam za rękę synka. Mróz nam trochę dokucza, ale żwawo maszerujemy ulicą, wdychając rześkie powietrze. Śmiejemy się i opowiadamy różne historie. Z lekkim sercem wracamy od spowiedzi. Jeszcze tylko odnajdziemy ciut dalej tym razem zaparkowany samochód i już możemy wracać. Jest coś wyjątkowego w tym czasie. Przez chwilę Kontynuuj czytanie

W dobrym kierunku

„Wszystkich nas to czeka” – skwitowała krótko, energicznie składając w kostkę przybrudzoną ścierkę. „Ma pani rację” – uśmiechnęłam się do niej znad biurka. To już drugi pogrzeb w tym tygodniu, pomyślałam wracając do pracy. Na każdej z Mszy pogrzebowych myślami biegłam do moich bliskich – tych żyjących i Kontynuuj czytanie