Do umiaru trzeba dorosnąć

Spadł pierwszy śnieg, do adwentu coraz bliżej, zarządziliśmy więc w domu pisanie listów do św. Mikołaja. Wczoraj w nocy ostatecznie nadaliśmy wszystkie 4 koperty, zostawiając przy okazji 5 cukierków, 2 marchewki i kubek mleka na parapecie naszego balkonu. Wszystko po to, by strudzony i zapracowany zaprzęg mógł nieco Kontynuuj czytanie

Czarno to widzę!

Przychodzi taki moment (gdzieś po 40stce), gdy statek Twego umysłu rozbija się o końcowe skały Internetu.😁 Jest kurtyna (i dalej nie ma już chyba nic)! I nagle dostrzegasz, że właśnie TUTAJ – na obrzeżach „WWW wszechświata” – to nawet (o zgrozo!) – „Black Friday” nabiera „nowego znaczenia”.😁 Ku Kontynuuj czytanie