Lubię rzeczy. Czy tak można?

Spotkanie u Przyjaciół. Na stolik wjeżdża kawa. W filiżance. Jednej z tych ze zdjęcia głównego. Cieszę się spotkaniem, rozmową, choć przerywaną, bo dzieci, ciepłą (!) kawą. I filiżanką, która moim oczom się podoba umilając tą chwilę. A potem w domu przychodzą pytania. Czy minimalista może lubić rzeczy? A Kontynuuj czytanie

Czy Pan Bóg jest minimalistą?

Wybrałam się kiedyś na samotny oddech do „naszego” lasku. Usiadłam na pniu. Patrzyłam na różnorodność drzew, odcieni zieleni zmieniających się dodatkowo pod wpływem światła słonecznego. Wypatrywałam ptaków. Był dzięcioł, który swoim stukaniem przerywał leśną ciszą, jednocześnie jej nie zakłócając. Wdychałam jedyny w swoim rodzaju zapach. Zapach lasu. Zapach Kontynuuj czytanie

Ile potrzebuję?

Australia płonie, a my produkujemy i konsumujemy coraz więcej, niszcząc klimat i wyzyskując ludzi. To nasz nadmierny konsumpcjonizm, poczucie, że musimy mieć więcej: więcej mięsa, więcej jedzenia, lepszy telefon, lepszy samochód, więcej ubrań, więcej kosmetyków, nasila problemy klimatyczne. Są teraz przecież teraz takie atrakcyjne promocje i pakiety. Ten Kontynuuj czytanie

Jesienne porządki, czyli bam-boo day (odc. 8)

Sąsiad wystawiał worki ze śmieciami bio- zapewne po porządkach w ogrodzie. Sąsiadka zamiatała liście. Dla rekreacji, jak stwierdziła, bo wiatr dość mocny wiał i je rozwiewał. Nasza trawa od dawna cierpliwie czeka na skoszenie (na szczęście już od jakiegoś czasu marnie rośnie), a suche liście mogłyby zostać pozamiatane. Kontynuuj czytanie

Goło i wesoło, czyli słów kilka o (moim) minimalizmie

W końcu jest! Pierwszy wpis z kategorii Z życia minimalistki. W ostatnim wpisie wspomniałam, że przygotowania do wyjazdu były męczące fizycznie. Zakupy, zorganizowanie opieki dla MNM, pakowanie. Niby niewiele, ale wymagały ode mnie pewnego wysiłku. Minimalizm I w końcu nadszedł czas, żeby napisać coś o minimalizmie, który jest Kontynuuj czytanie

Pan Jezus był minimalistą. Niestety ;-)

Kilka lat temu, gdy Borys miał może ze dwa lata, otrzymał od Dziadków kilka samochodzików, którymi bawił się jego tatuś. Resoraki utrzymane w bardzo dobrym stanie wzruszyły głównie nas​, bo choć Rodzice nieco przerażają nas ilością tego, co potrafili zgromadzić w czeluściach swojego strychu, to tego typu pamiątki Kontynuuj czytanie