Królu ukryty w ciszy konfesjonału Królu zasiadający w majestacie wieczernika Królu czekający na tych których umiłowałeś Królu kroczący wśród tęczy przymierza Królu mój
Modlitwa
Modlitwa nie ma być subtelnym dodatkiem do ubioru dnia, ale najważniejszą szatą noszoną niezależnie od pogody panującej w duszy.
Śląska Samarytanka /ku czci bł. Matki Marii Luizy Merkert/
najpiękniejszy kwiecie na łące życia konsekrowanego orzeźwiająca kroplo na liściu cierpienia nyska szarości o twarzy Kalwaryjskiej Miłości pisz listy za nami
Cierpienie
Opowieści o zbawczym sensie cierpienia, pozostawmy tym, którzy cierpienia fizycznego doświadczyli.
Nowe
Ostatnio przed pracą robię sobie dłuższy spacer. (Dla zdrowia duszy i ciała, można by dodać nieco żartobliwie, choć w tym akurat przypadku rzeczywiście zauważam dobroczynny wpływ wypraw o poranku na moją kondycję psychofizyczną). Podczas jednego ze spacerów moją uwagę zwróciły pąki na drzewach. Każdego roku w Wielkim Poście Kontynuuj czytanie
BÓG A MAMONA
Czy chrześcijanin może być bogaty? Czy Boża kobieta ma prawo prowadzić biznes i oczekiwać w tym Bożego błogosławieństwa? Czy za swoją pracę należy spodziewać się godnego wynagrodzenia? A może bezpieczniej jest nie oczekiwać od życia zbyt wiele? Pracować jedynie jako wolontariusz? Godzić się na byle jakie życie tu Kontynuuj czytanie
Piękno
W pracy – awaria ogrzewania: albo kaloryfery zimne, albo zimna woda w kranie. I tak na zmianę, od zeszłego tygodnia. Za oknem – szarobury pejzaż, ciemnawo. Dzieci – niezadowolone, że skończyły się właśnie ferie i trzeba wstawać do szkoły, nie ułatwiają nam porannej logistyki. Schylam się, by włożyć Kontynuuj czytanie
Ma
W korytarzu wiszą zdjęcia w ramkach. Przyglądałam się im dziś przed kolacją. Narty przed pandemią. Jezioro przed wojną. Chyba nikt się nie spodziewał, że będziemy używać takich cezur czasowych… Oczywiście, nadal obowiązują te „wewnątrzrodzinne” , ale nawet wybierając się dziś po skierowanie na fizjoterapię, przypominałam sobie, czy ostatnio Kontynuuj czytanie
Sarna
Była blisko, jej smukła sylwetka wyraźnie rysowała się na przykrytym białym puchem polu. Znajdowaliśmy się na skraju lasu. Zatrzymaliśmy się z nadzieją na piękne zdjęcie, wpatrując się w nią jak zaczarowani. Ale ona nie czekała, aż wybierzemy odpowiednie ustawienia i pobiegła po chwili dalej – dalej od nas. Kontynuuj czytanie
Sam na sam
Jest takie miejsce, w którym zatrzymuję się na chwilę przed pracą. Jest tam zupełnie cicho i zazwyczaj też pusto. W pewnym sensie jednak wcale cicho nie jest – bo przychodzę tam przecież słuchać – i pusto też nie – bo odpoczywam w tym miejscu w ogarniającej wszystko Obecności. Kontynuuj czytanie

