Cytrynowy zapach

Cudowny czas, gdy nie trzeba się nigdzie spieszyć… Te kilka wolnych dni i dobre wieści od rodzin, które jeszcze tak niedawno mieszkały razem z nami oraz przesłane przez jedną z nich piękne zdjęcia (dzieci tak szybko rosną!) sprawiły, że uśmiecham się szeroko. Jeden z synów kończy właśnie piec Kontynuuj czytanie

Odpoczynek

Pojechaliśmy na spacer do lasu. To był intensywny weekend. Tylu ludzi narodziło się na nowo! Cudownie jest być tego świadkiem, móc ogłaszać zwycięstwo nad złem, przynosić nadzieję i wzywać Jedyne Imię. Ale po tak intensywnym czasie dobrze jest nacieszyć oczy barwami jesiennych liści, pozwolić, by wzrok pobiegł wzdłuż Kontynuuj czytanie

Miodowe

Przez weekend drzewo, które co dzień w pracy obserwuję z okna, zmieniło barwę liści. Do tej pory dominowała, mimo jesieni, zieleń. Teraz więcej tam żółtych odcieni, w tym koloru zbliżonego do barwy miodu. Jeden weekend, a tak duża zmiana. A może drzewo zmieniało się systematycznie, krok po kroku, Kontynuuj czytanie

Dotknięcie łaski

Przebłyski wieczności – tak nazywam te momenty, gdy nagle, w zwykłym dniu odkrywam, że rzeczywistość jest czymś więcej niż tylko taką, na jaką wygląda. W niedzielę spotkanie ze znajomymi wprawiło mnie w bardzo dobry nastrój. To był bardzo miło spędzony czas, ale przede wszystkim: nie był on planowany, Kontynuuj czytanie

Płomień

Siedzę przy kominku i rozgrzewam się po całym dniu, w którym doskwierał mi chłód. Przyjemne ciepło dociera do stóp i dłoni, które najmocniej były zziębnięte. Przenoszę wzrok na „kapliczkę”, którą przyniosłam dziś z pracy. Obok niej stoi zapalona świeca i bukiet świeżych kwiatów. Słowa modlitwy powracają do mnie. Kontynuuj czytanie

Co widzę

Patrzę przez okno w pracy na wciąż jeszcze zielone korony drzew i uśmiecham się. Robię sobie małą przerwę dla oczu – zdarza mi się o niej często zapominać, a przecież „literki nie uciekną”, jak niedawno zażartowała jedna z osób w rozmowie ze mną. Poranne słońce napełnia pokój ciepłą Kontynuuj czytanie

Jak dobrze

Jak dobrze przejść się kawałek, porozmawiać, potrzymać się za ręce. Tego nie zabierze nam recesja, na to nie ma wpływu inflacja ani światowy kryzys. Jak dobrze uśmiechnąć się do kochanej osoby, spojrzeć w oczy dziecka, usłyszeć odgłosy zabawy maluchów. Tego nie przytłumią smutki ani codzienne troski. Ulatuje zły Kontynuuj czytanie

Wewnątrz

„Pokój jak rzeka, miłość jak górski wiatr” – przypomniałam sobie słowa pieśni, którą śpiewałam, będąc jeszcze nastolatką. Tak, Bóg jest WEWNĄTRZ życia, a nie gdzieś z boku. Nie przygląda mu się  z dystansu: jest w centrum, BLISKI. Ciepła, jak na wrześniowe dni, pogoda nastraja mnie do dłuższych spacerów przed Kontynuuj czytanie

Aby nie zginął, ale miał życie…

Wczoraj miałam zaskakującą rozmowę z młodą kobietą, dziewczyną właściwie. Zmyliła mnie jej kwiecista sukienka i łagodny głos, który jednak nabrał ostrzejszych tonów, gdy stanowczo stwierdziła, że biegu wydarzeń nie można odwrócić i większość ludzi musi odpaść z Kościoła oraz że to bardzo dobrze, bo przecież Pan Jezus to Kontynuuj czytanie

Nowe

Delektuję się końcówką wakacji, niespiesznymi popołudniami bez odrabiania lekcji, pakowania się na jutro, bez zadań domowych, które się nagle przypominają, akurat wtedy, gdy trzeba iść już spać, bez gubiących się bidonów i śniadaniówek, bez jeżących włos na głowie opowieści ze szkolnymi przygodami w roli głównej. Oddycham głęboko. Co Kontynuuj czytanie