Przyjdź

Jeden z synów zastanawiał się, jak została zamocowana w tym zabytkowym kościele, do którego przyjeżdżamy regularnie już od lat, ogromna dekoracja w kształcie gołębicy z siedmioma płomieniami, drugi pytał o słowa pieśni do Ducha Świętego, śpiewanych wczorajszego wieczoru w dużej ilości. To było nasze indywidualne czuwanie przed dzisiejszą Kontynuuj czytanie

Idzie mój Pan

To dziś. Ten wielki dzień dla naszego synka. Wczoraj spowiedź i informacja, że ma być w najbliższych dniach aniołem, przekazana w humorystyczny sposób przez księdza przygotowującego dzieci do Pierwszej Komunii. Wzruszają mnie życzenia wydrukowane przez wychowawczynię dla wszystkich dzieci przyjmujących dziś Pana Jezusa: odwagi w wyznawaniu wiary. Tak, Kontynuuj czytanie

Dlaczego Owieczka?

„Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. (…) Oto posyłam was jak owce między wilki” – powiedział Jezus, rozsyłając siedemdziesięciu dwóch uczniów na kartach Ewangelii według św. Łukasza; Ewangelii, która w liturgii Kościoła była czytana w dniu moich narodzin. Chociaż nie ona zainspirowała nazwę „Rycząca owieczka”, to jest jednym Kontynuuj czytanie

W codzienności

Odprawiam rekolekcje ignacjańskie w codzienności, z towarzyszeniem duchowym, ale bez konieczności wyjazdu. To wielkie błogosławieństwo dla mnie. Jestem w połowie (dwa tygodnie już za mną i dwa przede mną). Nie mogę się nadziwić bogactwu tego czasu. Czuję się tak, jakby ktoś otworzył mi drzwi do skarbca. Albo lepiej: Kontynuuj czytanie

Wolne

Mamo, i co będziesz robiła? – pyta ze zdziwieniem mój syn, gdy dowiaduje się, że nie jadę dziś do pracy. W jego głosie słyszę niedowierzanie pomieszane z zaskoczeniem, a może i nutkę oburzenia. Odwożę moją gromadkę do szkoły, do położonej dziesięć kilometrów dalej miejscowości, ale nie jadę stamtąd Kontynuuj czytanie

Słowo

Kończy się właśnie tydzień, który w Kościele poświęcony jest szczególnie Bożemu słowu. Tydzień biblijny. Jak mnie prowadziło Słowo w tym czasie? „Jak ręka, która trzyma mnie nad brzegiem nocy, brzegiem dni”, odpowiem, cytując utwór śpiewany często w naszej wspólnocie. Akurat w tym tygodniu miały miejsce wydarzenia, które, gdybym Kontynuuj czytanie

Ufam

Wiosna wybuchła zielenią. Niedaleko mojej pracy zakwitły nawet kasztany, chociaż do matur jeszcze daleko. Chociaż obok spokoju i piękna jest też w mojej codzienności sporo spraw trudnych, wyzwań, z którymi się mierzę, to wiem, że na tym właśnie polega życie: nie jest ani czarne, ani białe. Zachwycam się Kontynuuj czytanie

Miłosierdzie

Wracam do domu. Trzymam mocno kierownicę, ale co jakiś czas odrywam jedną dłoń, by otrzeć łzy. Czy coś się stało? W zasadzie nic – wszystko się dobrze skończyło, dzięki Bogu. Ale stres właśnie schodzi ze mnie, jak powietrze z pękniętego balonika, dlatego potrzebuję chwili, by złapać oddech. Już Kontynuuj czytanie

Alleluja, On żyje!

„Nie bójcie się” – to wezwanie powtarza się w Ewangelii w wielkanocnym czasie. Najpierw słyszą je kobiety idące do grobu. Anioł je uspakaja, zachęca do tego, by lęk i niepokój nie przejmowały nad nimi władzy. Podobnie Jezus będzie się zwracał do swoich uczniów po zmartwychwstaniu: „Pokój wam!”; „Nie Kontynuuj czytanie

To nie koniec

Biorę udział, wraz z dziećmi, w Misterium Męki Pańskiej. Córeczka ma w ręku wierzbową gałązkę, na sobie strój mający odsyłać myśli do czasów biblijnych i z wielkim zapałem woła: „Hosanna!”. Pada grad, za chwilę świeci słońce, znów zachodzi i pada deszcz. Wieje lodowaty wiatr, opatulam się szczelniej. Idę Kontynuuj czytanie