Dzisiaj znowu wyjdziemy na ewangelizację od drzwi do drzwi. Włączamy się jak co roku w Misję Talitha kum jako wspólnota. To jest za każdym razem inne doświadczenie, bo za każdym razem spotykamy innych ludzi. Towarzyszą mi dziś słowa z Księgi Jeremiasza: „Nie lękaj się ich, bo jestem z Kontynuuj czytanie
Pielgrzymka
Byłam wczoraj z naszą córeczką w Narodowym Sanktuarium św. Józefa na pielgrzymce dzieci pierwszokomunijnych i ich rodziców. Usłyszałam tam ważne słowa, zaraz po wejściu do kaplicy bocznej, w której znajduje się obraz Świętej Rodziny. Ksiądz kustosz, opowiadając historię tego miejsca, wspominał, że kiedyś proszono przed tym obrazem o Kontynuuj czytanie
Nie ma
Te dwa słowa („nie ma”) dały mi tak wiele radości w ostatnich dniach. Przygotowywałam się już mentalnie do operacji, która miała mieć miejsce w tym tygodniu, gdy podczas badania okazało się, że tej zmiany nie ma – zniknęła. I w związku z tym również nie ma operacji. Musiałam Kontynuuj czytanie
Usłyszeć
Nasza najmłodsza pociecha przygotowuje się do Pierwszej Komunii Świętej, odlicza już dni. Pytałam ją przy tej okazji, czy słucha w swoim sercu, co mówią do niej Pan Jezus. Nie zdziwiło jej wcale to pytanie – bardzo podobne zadał dzieciom ks. proboszcz. Właściwie jest to pytanie najbardziej z oczywistych Kontynuuj czytanie
Jesteś
Szłam do lekarza. Skracałam sobie drogę, idąc przez tereny zielone, gdy w pewnym momencie na płytkach chodnikowych zauważyłam rysunek wykonany kolorową kredą. Zatrzymałam się. „To niemożliwe” – pomyślałam. Przyjrzałam się uważnie. Oczy mnie jednak nie myliły: to był obraz Jezusa Miłosiernego. W środku miasta, akurat na mojej drodze, Kontynuuj czytanie
Betania
Piękna jest opowieść o Łazarzu i jego siostrach. Betania, dom przyjaciół Jezusa, w którym tak lubił się zatrzymywać, zostaje na moment zagarnięta przez ból, żałobę i smutek. Ale tylko na chwilę – tylko na cztery dni. Bo gdy przychodzi tam w końcu Jezus, chociaż też opłakuje śmierć Łazarza, Kontynuuj czytanie
Niedziela pełna radości
To moja ulubiona pora roku, ulubiony moment. Przyroda budzi się do życia, zbliża się Wielkanoc, a zieleń traw i młodych listków przypomina mi o nadziei. Niedziela pełna radości, w samym środku Wielkiego Postu, jak krokusy znalezione niedawno przez moją córcię w szarości naszego osiedla. Doceniam bardzo, że mam Kontynuuj czytanie
Dzień
Dzisiaj, podczas przerwy śniadaniowej, półżartem półserio (ach, ta reforma ortografii!) wyliczaliśmy, jakie szczególne okazje pojawiły się ostatnimi czasy w kalendarzach. Znany nam Dzień Kobiet ma od jakiegoś czasu swój męski odpowiednik, choć nie przez wszystkich uznawany, a mianowicie Dzień Mężczyzny. Poza tym, również w marcu, obchodzi się podobno Kontynuuj czytanie
Więcej niż symbol
Niedawno rozmawiałam ze starszą siostrą zakonną. Opowiedziała mi niezwykłą historię. Pewnego dnia zauważyła, że ktoś położył zabytkowy krzyż na podmurówce ich zakonnego płotu. Wyszła z budynku i wniosła go do środka. Krzyż był bogato zdobiony, średniej wielkości. Oparła go o framugę okna z zamiarem wydania komuś. Nie wiedziała Kontynuuj czytanie
Sześć – siedem
Jadę do pracy. Jest ciemno, mroźno, droga zasypana śniegiem. Sygnał dźwiękowy i pojawiąjące się co chwilę na wyświetlaczu komunikaty („Jedź środkiem pasa”, „Przejmij prowadzenie”) nie działają na mnie zachęcająco, ujmę to tak delikatnie. Sznur samochodów porusza się w ślimaczym tempie, nie wiadomo, gdzie jest jaki pas, a co Kontynuuj czytanie

