Słowo biegnie

W weekend uczestniczyłam w pięknym wydarzeniu online. Razem z braćmi i siostrami ze wspólnoty, razem z naszym duszpasterzem, prowadziliśmy biblijny kurs na platformie zoom. Uczestnicy zalogowali się z różnych regionów kraju, ale i z zagranicy.  Tym razem wirtualna rzeczywistość okazała się łatwiejsza w okiełznaniu – nie mieliśmy poważniejszych Kontynuuj czytanie

Ożywcze tchnienie

Patrzę na ogród tonący w słońcu, chwilę po gradowej burzy. Jeden z naszych synów wybiega na zewnątrz i wraca z kulą ulepioną z gradowych krup. „Śnieg w maju!” – woła zadowolony. Zieleń wydaje się jeszcze bardziej intensywna, krople deszczu lśnią na liściach,  mieniąc się w ostrym słońcu. Ozdobna Kontynuuj czytanie

O mocy słów – z życia wzięte

Na słowa Pana powstały niebiosa, czytamy w Biblii (por . Ps 33, 6). Moc słowa jest ogromna, także naszego, ludzkiego słowa.  Promując zdrowie psychiczne warto o tym pamiętać. Nasze słowa mają niebywały wpływ na innych! Dobre słowo może przywrócić radość życia i nadzieję. Nie każdemu i nie zawsze Kontynuuj czytanie

Do dzieła!

W naszym przedpokoju zawisła niedawno tabliczka, która zwraca uwagę gości ze względu na zamieszczony na niej tekst. Najpierw w rządku wypisane są na niej różnego rodzaju wymówki: od padającego deszczu po świecące słońce. Każda z nich jest przekreślona,  a na koniec dodany jest, inną czcionką, motywujący do działania Kontynuuj czytanie

Rozkwitaj

„A jeśli nie wiesz, dokąd iść, sama cię droga poprowadzi” nucę piosenkę Mietka Szcześniaka, cytującego ks. Jana Twardowskiego. Tak właśnie się często czuję, takie właśnie słyszę wewnątrz zaproszenie: by pozwolić się poprowadzić, by zaakceptować niepewność, by pozwolić Duchowi działać w moim życiu. Lubię mieć wszystko zaplanowane i poukładane. Kontynuuj czytanie

Zabliźnić rany

-Mamo, mamo! Musisz użyć makro, pamiętaj: makro! – rozemocjonowany T. pokazuje mi zdjęcie kwitnącej w naszym ogrodzie moreli. Uśmiecham się szeroko. Z tą samą morelą robi sobie za chwilę zdjęcie N. – to zadanie domowe dla nastolatków z jego klasy (od wychowawcy). Lubię takie niekonwencjonalne pomysły. Coraz częstej Kontynuuj czytanie

W tę stronę

Chyba zapatrzył się na żurawie – koleżanka pół żartem pól serio komentuje swoje niedawne przeżycia.  – Czasem mam po prostu wrażenie, że patrzy w inną stronę, nie na nas… Słucham jej uważnie, nie przerywam. Ufam, że ma dla niej przygotowaną niespodziankę – taką, o jakiej może nawet już Kontynuuj czytanie

Na progu

Co było dalej? – pyta przejęty mąż. Pojutrze, w specjalnie uszytym na tę okazję stroju, odegra w naszej parafii rolę w misterium (transmitowanym na żywo). Syn zerka do scenariusza.  Jest jego suflerem. My pewnie zostaniemy w domu i obejrzymy wszystko online. Tyle, że czym innym jest misterium, które Kontynuuj czytanie

Coś się kończy

Wróciłam właśnie z pogrzebu wujka. Jego odejście to dla nas wielka strata. Nie tylko dla rodziny. Ci, którzy przemawiali na pogrzebie, pozwolili nam usłyszeć, jak wiele dobra dokonało się dzięki niemu. Byli tam współpracownicy z uniwersytetu, koledzy, przyjaciele i my – rodzina. Zanim dołączyłam do żałobników, przeszłam w Kontynuuj czytanie

Próba

Dopiero co rozmawialiśmy na stypie starszego wujka. Zamyślony, przysłuchiwał się rozmowie, uśmiechał delikatnie. Na koniec podszedł się pożegnać, podziękował, że przyjechałam z tak daleka.  Wspominaliśmy czasy, gdy bawiłam się z jego synami. Poznał mnie, mimo maseczki. Mówił miłe słowa – jedno z nich bardzo mnie ujęło. A teraz Kontynuuj czytanie