Teraz za dużo jest na świecie wszystkiego. Nie twórzmy. Trzeba tylko dbać o to, co stworzone – niech dojrzewa! Teraz za dużo rzeczy, za dużo wszystkiego. Nie twórzmy, Bo któż stworzone popodlewa?* *Wiersz powstał w nawiązaniu do słów Starca Zosimy z powieści „Bracia Karamazow” Fiodora Dostojewskiego: Kontynuuj czytanie
Roraty
Roraty Mały chłopiec z małą lampką Wszedł do małego kościółka. Małe rączki umoczył w poświęconej wodzie I uklęknął przed małym ołtarzykiem. Wyjął małą książeczkę i pomału się modlił, Ciche słowa pobiegły do Ciebie, Małe prośby i ciche nadzieje. Lecz tych maluczkich było więcej. Każdy przyszedł do Ciebie Kontynuuj czytanie
Adwent
Radosne Oczekiwanie zdawało się, że to noc jeszcze – czarny nokturn nasze granatowe płaszcze przecięły jak smyczek białą wiolonczelę ulicy śpiewały drzewa w chórze wiatr świstał batutą przed szóstą o świcie nasze lampiony z chybotliwym światłem znikały w bocznej nawie Kościoła – rozbrzmiewały organy i radość się rozpalała Kontynuuj czytanie
Śnieg
Dziś w nocy ziemia stała się czystsza, Bardziej świąteczna, uroczystsza. Przykryta białym obrusem, Mniej zdana na pokusę. Wyjrzałam wtedy przez okno I zobaczyłam anioła. Trzymał kosz bardzo mocno I sypał z niego wokoło. Biały puch leciał na ziemię, A wraz z nim nowa nadzieja, Że świat Kontynuuj czytanie
Mój Wiecznie Niezmienny
Boję się o zapadnięty fotel i starte dywany O telefon co może przestać dzwonić O lampę co może przestać świecić O radio co może przestać grać O garnek co może przestać być pełny O chleb co może przestać być ciepły O przyjaciela co może przestać mówić O rodzinę Kontynuuj czytanie
Za darmo
Życie za wszystko płacić nam każe, Za dni beztroskie – pracą nakaże, Za pączka z lukrem, bułeczkę z masłem Płacimy czymże? – Brzuchem opasłem! Za czas przeżytej dumnie młodości Przyjdą garbatej lata starości. A ten, co piątek przesiedział z gośćmi, Jutro zapłaci dniem samotności. I w Kontynuuj czytanie
Modlitwa
-ktoś ci duszę skaleczył to nic – ja ją uleczę ktoś ci skrzydła uciął to nic – ja cię podniosę jeśli wierzysz nawet z martwych się podniesiesz tylko porozmawiaj ze mną -Jak? -Modlitwą ** przyszła do mnie po północy w cienkiej sukience przyszła spokojna i cicha ta wyśmiewana Kontynuuj czytanie
Raczkujący wiersz
Każdy mógłby czasami napisać wiersz, Choć taki malutki, nie potrafiący jeszcze chodzić, Wiersz raczkujący. Śliniący się, lecz bez śliniaczka. Pijący mleczko z butelki. Nieumiejący pogryźć stałego pokarmu, Wiersz bez zębów. Lepszy taki wierszyk Niż pustka trawiąca duszę i umysł. Wiersz niemowlak – Co nie potrafi jeszcze Kontynuuj czytanie
Człowiek z różańcem
Wysiadł z pociągu Ubrany na czarno Szedł wartkim krokiem A w dłoni różaniec – Podskakiwawał żywo Jak bicz smagający Złe duchy po grzbietach Uciekły wszystkie A on poszedł dalej Pełen pokoju bo z Nią Człowiek z różańcem
Jaka jest ulubiona pora roku poetów?
Kiedy byłam na studiach filologicznych, na jednych z zajęć zetknęłam się z takim oto stwierdzeniem: „Jesień to ulubiona pora roku wszystkich poetów”. Wówczas nie zastanawiałam się nad prawdziwością tego zdania, choć zdarzyło mi się w tamtym czasie napisać niejeden wiersz. Dzisiaj chciałabym przyjrzeć się, co takiego ma w Kontynuuj czytanie

