Lubię

Każdy powód do świętowania jest dobry. Ot, choćby rozpoczęty trzeci tydzień nieprzerwanego chodzenia Chłopaków do szkoły i przedszkola. Jest jednak ważniejsza sprawa, którą świętuję. A w zasadzie dwie. Siedem lat temu (i dwa dni- kiedy to publikuję) urodził się mój Pierworodny. Jednocześnie dokładnie tyle samo lat temu narodziłam Kontynuuj czytanie