Święty Józef

Tym, co mnie urzeka u Świętego Józefa, jest jego wrażliwość na Boże prowadzenie. Natchnienia, jakie otrzymuje on od Boga, okazują się kluczowe w życiu Świętej Rodziny. Najpierw, przychodząca we śnie, wizja tego, że Dzieciątko Jezus ma być przez Józefa przyjęte jak swoje, że nie ma się on też Kontynuuj czytanie

Żarty żartami

„Zapustne śmiechy na stronę, cierniową wijmy koronę” – przyznam, że nie do końca rozumiałam słowa tej wielkopostnej pieśni, kiedy ją po raz pierwszy usłyszałam. Nie rozumiałam również zwyczaju (w Hiszpanii, a być może kultywowanego też u jej sąsiadów), polegającego na zakazie uśmiechania się w Wielki Piątek. W moim Kontynuuj czytanie

Wielki Post

Wczoraj byli u nas goście, delektowaliśmy się domowymi karnawałowymi pysznościami, tydzień temu nasze dzieci były na balu karnawałowym, a dzisiaj już ostatnia niedziela karnawału – już w środę zaczyna się Wielki Post. Jak dobrze, że wszystko ma swoje miejsce w tym rytmie naszej codzienności. Jest czas na zabawę Kontynuuj czytanie

Zima

„Jest zima, musi być zimno” – wita mnie zaraz po wejściu do pracy jeden z zakonników. Chwilę żartujemy, idąc po schodach, i jestem już w redakcji. Nasz dział mieści się w domu zakonnym. Dzięki temu mogę na co dzień, z pewnej odległości, zaobserwować, jak wygląda życie w zgromadzeniu. Kontynuuj czytanie

Gołąbeczki

Taki piękny obrazek namalowała dla nas nasza mała córeczka. Patrząc na niego, przypomniałam sobie zabawną sytuację z czasów narzeczeństwa. Otóż szliśmy naszym zwyczajem, trzymając się za ręce (teraz chodzimy pod rękę, a nie za rękę, ale nadal dużo spacerujemy), gdy nagle usłyszeliśmy nad sobą życzliwy śmiech i wołanie: Kontynuuj czytanie

Wspólnota

Zapewne wielu z nas, słysząc słowo „wspólnota”, ma przed oczami pęk patyków, których nie da się złamać tak łatwo jak złamać można pojedynczy patyk. Inni pewnie, słysząc „wspólnota”, myślą od razu: Kościół, rodzina, mała grupa. A jeszcze inni, na dźwięk tego słowa, widzą od razu twarze osób, z Kontynuuj czytanie

Ferie

W naszym województwie rozpoczynają się właśnie ferie zimowe. Dopiero co była przerwa świąteczna, a już nadchodzą kolejne dni wolne od nauki. Nasze młodsze dzieci nie mogły się nadziwić, że idziemy wtedy do pracy. Przypomniałam im, że ani ja, ani mój mąż nie pracujemy w oświacie. One jednak były Kontynuuj czytanie

Nowy Rok

Wprowadza nas w nowy rok. Wskazuje na Tego, który jest w nim najważniejszy. Nie zdrówko, nie pieniądze, nie pomyślność. Maryja trzyma Go w objęciach, a jednocześnie przekazuje, podaje Go nam. Wszystkiego dobrego w 2025 roku – niech nadzieja nie gaśnie w naszych sercach, niech wiara nas umacnia, a Kontynuuj czytanie

Narodził się, by uratować mnie

Jesteśmy w Górach Orlickich. Zaraz po świątecznych spotkaniach z rodziną,  wyjechaliśmy, by w wąskim gronie naszej siedmioosobowej ekipy pochodzić po górach, by chwilę odpocząć: mąż, dzieci i ja. Śnieg powitał nas na szlaku, słońce odbijało się od jego bieli, zmuszając mnie do założenia przyciemnianych okularów. Dobrze mi się Kontynuuj czytanie

Już tak blisko

Już tuż-tuż Boże Narodzenie. Ostatnie chwile przygotowań. W pracy połamaliśmy się opłatkiem i złożyliśmy sobie życzenia. Zobaczymy się dopiero w styczniu. Spotkaliśmy się już też przedświątecznie ze znajomymi i przyjaciółmi. Dzieci miały swoje wigilie klasowe. Ze skrzynki na listy, tej tradycyjnej, metalowej, oprócz rachunków wyciągnęłam świąteczne kartki z Kontynuuj czytanie