Policzyć

Budzę się rano i czytam biblijny tekst zachęcający do uwielbienia Boga w Jego cudach i zawartą w tym fragmencie sugestię, że nigdy nie skończę tego wielbienia: „Chwaląc Pana, wywyższając Go, nie ustawajcie, bo i tak nie dojdziecie do końca” (Syr 43, 30b). Chwilę później słucham utworu o milionie Kontynuuj czytanie

Zaświeć

Z samego rana otrzymuję przypomnienie od jednej z osób z naszej grupy dzielenia (utworzonej w ramach kursu CHARIS) o dzisiejszej modlitwie o pokój, do której wzywa papież. Tak, to dziś. Nie tylko za naszych sąsiadów zza wschodniej granicy (choć za nich przede wszystkim!), ale także za cały kontynent, Kontynuuj czytanie

Więcej

Składając sobie noworoczne życzenia we wspólnocie używaliśmy tego słowa niemal w każdym zdaniu. Nasz apetyt, nasze wewnętrzne pragnienie wzrosło od ostatniego czasu. Nic więc dziwnego, że i w modlitwie, i w rozmowach pojawiło się to dążenie. Ono jest naturalne. Gdy obserwuję moje nastoletnie dzieci widzę, że i u Kontynuuj czytanie

Ważne

Śnieg skrzy się w słońcu. Nie pamiętam, kiedy ostatnio było tak zimno. Osiedlowe drogi są zupełnie białe, a nad wejściem do naszego domu zwisają imponujące sople lodu. Dwójka starszych synów zostaje z dwójką młodszych dzieci, a my z siedmiolatkiem jedziemy, by odnowić nasze przyrzeczenia małżeńskie. Ujmuje nas nieoczywistość Kontynuuj czytanie

Jeden

Patrzę na piękny obraz zatytułowany „W drodze do Betlejem” i nie mogę od niego oderwać wzroku. Sceneria nie jest śnieżna (uff, przecież w tamtych stronach nikt nie lepi bałwanów i nie rzuca śnieżkami!). Maryja spogląda na małego chłopca, którego właśnie mijają, a ich spojrzenia się krzyżują. Pasie on Kontynuuj czytanie

Razem

-Dzień dobry! – wołam radośnie w głąb wiatrołapu. Wychyla się z niego starszy ode mnie mężczyzna i pół żartem pół serio odpowiada: -Czy dobry, to się jeszcze okaże! -Już jest dobry! – odpowiadam uśmiechając się. -Eee, ja tam trzymam się zasady „Nie chwal dnia przed zachodem słońca, a Kontynuuj czytanie

W kruchości

Kiedy w październiku modliłam się za ten kurs, widziałam śnieg. Co zamknęłam oczy, pod powiekami widziałam jego białe połacie. Uśmiechałam  się wtedy, myśląc, że byłoby pięknie, gdyby spadł, ale że przecież w naszych stronach o tej porze to ostatnio prawdziwa rzadkość! Gdy jednak obudziłam się w sobotę rano Kontynuuj czytanie

Po grecku

Biały puch pokrył dachy i pola. W naszym zakątku topnieje nim dotknie ziemi, ale gdy jadę moją zwykłą trasą, podziwiam białe plamy „cukru pudru”, jak żartobliwe nazywam ledwo zabielone od śniegu powierzchnie. Na więcej pewnie nie mamy co liczyć, ale nawet tyle, to wielka radość. Dla dzieci przede Kontynuuj czytanie

Czuły

Dzisiaj rano – nie wiedzieć czemu – gdy przygotowywałam śniadanie dla naszej siedmioosobowej rodziny, przypomniało mi się  świadectwo pewnego ewangelizatora, autora poczytnych książek. Wspominał o tym, że gdy jego syn był małym dzieckiem, zdarzało mu się siedzieć na brzegu piaskownicy na placu zabaw i modlić się o to, Kontynuuj czytanie

Żyj

Siedział zgarbiony w swoim wielkim, starym fotelu. Za oknem było szaro i zimno. Po szybach okna spływały, tworząc małe strumyczki, wielkie krople deszczu. Powoli zmierzchało się. „O tej porze roku szybko robi się ciemno” – pomyślał mechanicznie. Zgarnął ze stolika garść tabletek, popił szklanką wody, nie wstając z Kontynuuj czytanie