Z nadzieją

Podczas świętowania trzydziestolecia naszej wspólnoty, słyszeliśmy raz po raz  słowa o nadziei. Przede wszystkim w trakcie kazania, ale i też podczas modlitwy uwielbienia. Nadzieja w Bogu jako cenny skarb. I jako coś, czego często najbardziej brakuje współczesnemu człowiekowi. Nieść innym nadzieję, żyć nadzieją, składać całą swoją nadzieję w Kontynuuj czytanie

Dzień Mamy

Kolejny raz moje pociechy sprawiły, że łzy wzruszenia zamigotały w kącikach moich oczu. Tak bardzo kocham tę piątkę:) I tak bardzo cieszę się z ich miłości do mnie. W tym roku wyjątkowo świętowałam z dorosłym już dzieckiem – nasz najstarszy jest już pełnoletni, urodził się osiemnaście lat temu, Kontynuuj czytanie

Radość paschalna

Przed chwilą tymi słowami zakończyłam Nieszpory. I jak co roku zatrzymała mnie czerwona adnotacja u dołu brewiarzowej strony: „Koniec Oktawy Wielkanocy”. Koniec ośmiodniowego świętowania. (A właściwie jedenastodniowego – bo najpierw wieczorem w Wielki Czwartek zaczęła się trzydniowa liturgia: od znaku krzyża na początku Mszy Wieczerzy Pańskiej do błogosławieństwa Kontynuuj czytanie

Niedziela pełna radości

To moja ulubiona pora roku, ulubiony moment. Przyroda budzi się do życia, zbliża się Wielkanoc, a zieleń traw i młodych listków przypomina mi o nadziei. Niedziela pełna radości, w samym środku Wielkiego Postu, jak krokusy znalezione niedawno przez moją córcię w szarości naszego osiedla. Doceniam bardzo, że mam Kontynuuj czytanie

Dzień

Dzisiaj, podczas przerwy śniadaniowej, półżartem półserio (ach, ta reforma ortografii!) wyliczaliśmy, jakie szczególne okazje pojawiły się ostatnimi czasy w kalendarzach. Znany nam Dzień Kobiet ma od jakiegoś czasu swój męski odpowiednik, choć nie przez wszystkich uznawany, a mianowicie Dzień Mężczyzny. Poza tym, również w marcu, obchodzi się podobno Kontynuuj czytanie

Więcej niż symbol

Niedawno rozmawiałam ze starszą siostrą zakonną. Opowiedziała mi niezwykłą historię. Pewnego dnia zauważyła, że ktoś położył zabytkowy krzyż na podmurówce ich zakonnego płotu. Wyszła z budynku i wniosła go do środka. Krzyż był bogato zdobiony, średniej wielkości. Oparła go o framugę okna z zamiarem wydania komuś. Nie wiedziała Kontynuuj czytanie

Dziękuję

Jadę do pracy i myślę o tym, jak wiele mam powodów do wdzięczności. Nie chcę, by codzienne troski przysłoniły mi radość, jaką przeżywam w związku z moją rodziną, przyjaciółmi, wspólnotą, pracą. Widzę tyle dobra wokół. Chcę się tym ucieszyć. Kiedy byłam mała, wydawało mi się, że jeśli coś Kontynuuj czytanie

Ciepło domu i popękane cegły

Ostatnie dni starego roku powitały nas w górach mrozem i cudowną bielą. Wracamy w nasze strony dopiero na spotkanie opłatkowe naszej wspólnoty i sylwester z przyjaciółmi, więc staramy się intensywnie korzystać z rześkiego, górskiego powietrza. Mieszkamy tu na uboczu, w zacisznym miejscu, co sprzyja długim spacerom i głębokim Kontynuuj czytanie

Adwent

Wracam z rorat. Rozmyślam o tym, co przed chwilą usłyszałam podczas nauki rekolekcyjnej. Przed oczami mam figurę anioła z zapaloną świecą. (Obok niego, przed samym ołtarzem, stoją trzej jego towarzysze, czekając na moment, gdy również ich świeca rozbłyśnie w mrokach kościoła). Myślę też o tym, z czym wchodzę Kontynuuj czytanie

Zaskoczenie

Wiedzieliśmy, że w innych częściach kraju spadł śnieg. W niektórych miejscach nawet spowodował pewne straty, z przerwami w dostawach prądu włącznie. Ale gdy dziś zobaczyliśmy, jak wygląda świat za naszymi oknami, przeżyliśmy pewne zaskoczenie. Podobnie jest w sytuacjach mniej związanych z zimową aurą, ale również zaskakujących. Niby o Kontynuuj czytanie