Lubię dni po Nowym Roku. Nie tylko dlatego, że krok po kroku zbliżają mnie one do dnia urodzin, nie tylko dlatego, że kojarzą mi się ze śniegiem i feriami. Również dlatego, że właśnie 6 stycznia przypada rocznica mojej Wczesnej Komunii. Nie wiem, czy tego dnia rozumiałam, co się Kontynuuj czytanie
Nowy Rok
Wprowadza nas w nowy rok. Wskazuje na Tego, który jest w nim najważniejszy. Nie zdrówko, nie pieniądze, nie pomyślność. Maryja trzyma Go w objęciach, a jednocześnie przekazuje, podaje Go nam. Wszystkiego dobrego w 2025 roku – niech nadzieja nie gaśnie w naszych sercach, niech wiara nas umacnia, a Kontynuuj czytanie
Narodził się, by uratować mnie
Jesteśmy w Górach Orlickich. Zaraz po świątecznych spotkaniach z rodziną, wyjechaliśmy, by w wąskim gronie naszej siedmioosobowej ekipy pochodzić po górach, by chwilę odpocząć: mąż, dzieci i ja. Śnieg powitał nas na szlaku, słońce odbijało się od jego bieli, zmuszając mnie do założenia przyciemnianych okularów. Dobrze mi się Kontynuuj czytanie
Już tak blisko
Już tuż-tuż Boże Narodzenie. Ostatnie chwile przygotowań. W pracy połamaliśmy się opłatkiem i złożyliśmy sobie życzenia. Zobaczymy się dopiero w styczniu. Spotkaliśmy się już też przedświątecznie ze znajomymi i przyjaciółmi. Dzieci miały swoje wigilie klasowe. Ze skrzynki na listy, tej tradycyjnej, metalowej, oprócz rachunków wyciągnęłam świąteczne kartki z Kontynuuj czytanie
Radość
Wracam z synami od spowiedzi i czuję, jak wypełnia mnie radość, jak rośnie ona we mnie, jak się rozgaszcza. Jest sobotni wieczór, czyli liturgicznie – zaczęła się już trzecia niedziela Adwentu, pełna radości i pocieszenia. Bardzo tego doświadczam. 🙂 Nie jestem jeszcze zdrowa. Podobno orkiestra gra mi nadal Kontynuuj czytanie
Wyprowadza dobro
Adwent w pełnej krasie: roraty, wycinane przez dzieci serduszka i przynoszone do domu figurki Maryi. I Boski Adwent – propozycja, z której korzystają w tym roku moje pociechy. Śnieg, mimo że był zapowiadany, jednak do nas w tym tygodniu nie dotarł, natomiast ja dotarłam na kolejną wizytę u Kontynuuj czytanie
Niespodziewane
Nie planowałam tego, a jednak tak się to zakończyło: leżę z zapaleniem oskrzeli. Trwa Adwent, czas, który bardzo lubię, ale w tym roku spędzam inaczej, niż bym chciała. Jednak oprócz tego, czego bym nie chciała, zdarza się wiele dobrych rzeczy, których się nie spodziewałam. Deszcz ze śniegiem za Kontynuuj czytanie
Wieniec
Co roku zapalamy w naszym domu kolejne świece adwentowe. W tym roku mamy wieniec wyjątkowy, bo wykonany przez jedno z naszych dzieci w ramach warsztatów, podczas zajęć lekcyjnych. Tak wiele wspomnień wiąże się dla mnie z tym pięknym zwyczajem. Pierwsze z nich to widok palących się świec na Kontynuuj czytanie
Adwent – już i jeszcze nie
Zaczyna się już za kilka dni, równocześnie z rekolekcjami, na które się wybieramy. Ale tak naprawdę trwa przez całe nasze życie. Moja mała córcia spytała mnie wczoraj, co to znaczy „ciała zmartwychwstanie” i kiedy Pan Jezus powróci. Cieszę się, że zadała te pytania. Ostatnio zaskakuje mnie, jak choćby Kontynuuj czytanie
Oczekiwanie
Lubię ten moment, tę końcówkę listopada. Jeszcze tylko uroczystość Chrystusa Króla (i odpust w naszej parafii) i zaraz, tydzień później, rozpocznie się Adwent. Roraty, lampiony, wyczekiwanie. (A w dzieciństwie także siarczysty mróz i śnieg). Ale przede wszystkim radość z tego, że nie jestem sama, że jestem kochana i Kontynuuj czytanie

