łaska krzyża

Parę miesięcy temu ktoś chciał zrobić ze mną wywiad. Spodobało się mu jak piszę oraz zafascynowało to, że maluję obrazy. Wywiad ukazał się w gazecie, a ostatnie słowa, jakie w nim wypowiedziałam to: „Wszystko jest łaską”. * * * To zdanie wciąż powraca do mnie. Jakby było czymś Kontynuuj czytanie

czułość

  Pomyślcie jak czule dotyka nas Bóg, jak pochyla się nad każdą naszą biedą, opatruje rany… Jeśli ja umiem dostrzec cierpienie mojego drzewa, o ileż bardziej Bóg okazuje mi swoją miłość. Nie opuści, nie pominie, nie przeoczy, zranioną opatrzy, kaleką podniesie, a zdrową będzie pasł. On. Pierwszy w Kontynuuj czytanie

gołąbko…

  – Czy zauważyłeś jak dużo synogarlic zamieszkało obok naszego domu w tym roku? – powiedziałam. – Niech sobie mieszkają jak im tu dobrze – odparł mąż. – Lubię to ich gruchanie, przypomina modlitwę. Siedzimy zasłuchani na patio, obok las, zza lasu powoli przebłyskuje poranne słońce, a my Kontynuuj czytanie

szaleństwo wiary

  Ostatnie wyniki mojego męża znów przywołały ciemność. Nie zwlekała długo. Zaległa wszędzie. Zasłoniła oczy, usta, uszy, serce, sny, przygasiła słońce, oniemiła ptaki, odebrała kolory kwiatom… Choroba znów jak zły pies wyszła zza węgła i zawarczała złowrogo. Oboje struchleliśmy, parę nieprzespanych nocy, kilka dni zroszonych łzami, przez zasznurowane Kontynuuj czytanie

czułość ogrodnika

  Okrążam dom ubrana w kurtkę i długie gumowce. Znowu mokro i zimno. Ale to przecież nie powód żeby nie dojrzeć ogródków i nie sprawdzić co słychać w sadzie. Przy okazji rozmawiam przez komunikator z najstarszą córką. Właśnie opowiada mi szczegóły zdanego trudnego egzaminu; o tym, że profesor Kontynuuj czytanie