Powiew wiatru

Coś czuję, że potrzebny nam ten powiew ożywczego wiatru. Po Zmartwychwstaniu, gdy jeszcze siedzimy w swoich domach przestraszeni, niedowierzający… Ożywcze tchnienie, dodające odwagi przyda się każdemu z nas. Wczoraj, siedząc na balkonie, w przeddzień 1-szej niedzieli po Wielkanocy – ustanowionej Świętem Bożego Miłosierdzia, zobaczyłam jak lekki powiew  porusza Kontynuuj czytanie

Szybka myśl

Tak sobie myślę (szybko, bo zajęć nie brakuje przy  najmłodszej latorośli), że do 30-tki funkcjonowałam, jak dziecko. Dziecko, lecz nie w tym pozytywnym, ewangelicznym sensie ufności, zawierzenia, tylko chodzi mi o te cechy, których w dzieciach nie lubimy: egoizm, brak odpowiedzialności. Bo i jak stać się odpowiedzialnym, gdy Kontynuuj czytanie

Snuje się wiersz

Snuje się wiersz w wyobraźni niedoszłego poety, Jak dziurawa łódź, co chce, a nie może wypłynąć. Tak słowa, zbrukane pierworodną winą, nie mogą, choćby chciały Unieść się nad ziemią. Tylko jeden dotyk może wodę zmienić w dobre stare wino, Jeśli zechce, rzecz jasna, Bo być może, że czas, Kontynuuj czytanie