Jak opowieści wpływają na nasze rozumienie świata i samych siebie? Co dają nam fikcyjne historie? Dlaczego nieustannie tworzymy opowieści na własny temat? Jakie kłopoty mogą się wiązać z narracjami?
Bez proszenia
„A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.” Pewnie znalazłby się , niejeden człowiek, który nie zgodziłby się z tymi słowami . Dlaczego ? Bo – „o coś Kontynuuj czytanie
ogień
Czasem – zajęta różnymi sprawami – na długo zapomnę, by podkładać do pieca. I, gdy nagle przypomnę sobie o tym…… ta chwila, ta sekunda tuż przed uchyleniem drzwiczek pieca, ta szalona nadzieja, że nie wygasło do końca, że nie jest jeszcze za późno, że tli się na dnie Kontynuuj czytanie
szaliczek i kocyk
Życie sobie płynie i przynosi kolejne rzeczy, a odbiera te, które są już niepotrzebne lub zawadzają w drodze.Ja – jak to ja – widzę ostro to wszystko, co dostaję, a nieco przymrużam oczy, gdy coś tracę. A z upływającym czasem zaczynam dostrzegać, że odebranie czegoś to też Kontynuuj czytanie
Pojechać
W dzieciństwie i gdy dorastałam ludzie często, zadawali mi pytanie o to :jak inni reagują na mnie ,w kontekście mojej niepełnosprawności ? Jednym z celów, dla których mama nie trzymała mnie w domu , a wręcz przeciwnie ( często walcząc ze swoimi lękami) , było to żebym zetknęła Kontynuuj czytanie
Tischner o miłości
„Są w języku ludzkim takie słowa, od rozumienia których zależy często całe życie człowieka. Jeśli słowa te człowiek źle zrozumie, jego życie idzie błędnymi ścieżkami. Jeśli je dobrze rozumie, rozumie nie tylko siebie, ale również coś z tajemnicy Boga”
Atak na Ratzingera – insynuacje i fake newsy metodą wsparcia pedofilii
Nadużycia seksualne nie były poważnym problemem podczas pięciu lat rządów kard. Ratzingera w Monachium. Nie mamy ani jednego przypadku, w którym jakikolwiek małoletni lub dorosły byłby molestowany seksualnie. Cztery przypadki opisywane w raporcie dotyczą sytuacji nieobyczajnych (ksiądz był ekshibicjonistą, inny nago pływał w rzece, kolejny robił zdjęcia w Kontynuuj czytanie
fiołkowo
– I jak tam synu idzie ci socjologia? – pytam schodzącego z poddasza ciężkim krokiem starca po przejściach:)Wiem, że przebywał tam w odosobnieniu ostatnie kilka godzin, ucząc się do poprawki swego ulubionego przedmiotu, jakże ściśle związanego z budownictwem:)W odpowiedzi słyszę najpierw mało pochlebne uwagi w typowo męskim Kontynuuj czytanie

