Martw się tylko do wieczora

Naprawdę, martw się tylko do wieczora. 😍   Nawet, jeśli musisz poczekać dłużej niż jeden dzień, miesiąc czy rok. W końcu się ułoży. Znajdziesz rozwiązanie swojego problemu, doczekasz się tego, czego potrzebujesz, zobaczysz znak, którego wypatrujesz. Dostaniesz odpowiedź na pytanie, które każdego wieczoru zdawałeś w ciemnym pokoju, patrząc Kontynuuj czytanie

chwila

Wybrać miejsce zupełnie przypadkowe, kierując się tylko kompasem serca. Za zwichrowaną szopą, tuż przy stodole, przy jej słonecznym boku. Usiąść na byle czym, jakaś resztka deski, płyty z rozbiórki starego budynku po dziadkach. Tu się modlić w ukryciu. Zbiec mężowi i dzieciom, wszystkim sprawom dużym i małym, nieważkim Kontynuuj czytanie

przejście

Tak cicho. Umarła. Dostałam sms-a dziś rano od Julii. „Mama umarła” Tak cicho. Ulga. Nareszcie. Po znoju dnia zasnęła zmęczona. A jeszcze wczoraj wieczorem, jadąc na mszę śpiewałam cichutko jak kołysankę: Dla Jego bolesnej męki… Dla niej śpiewałam, licząc, że usłyszy podłączona pod aparaturę na szpitalnym łóżku, gasnąca. Kontynuuj czytanie

Widzimy

Wraz ze śmiercią kogoś bliskiego , znajomego – zwłaszcza  taka  jakaś nagła i tragiczna… – przychodzi  refleksja…. Refleksja na tym o czy niby dobrze wiemy: jakie życie  bywa  kruche…, że odkłamy wiele ważnych  spraw na potem , którego może  nie być .Ile dla nas ważnych  spraw , rzeczy Kontynuuj czytanie

lustrzane odbicie

*  *  * Czy trzeba mieć dużo czasu, by zauważyć takie miłe szczegóły? Czy trzeba mieć sokoli wzrok, by spostrzec takie cuda? Czy potrzebna jest wielka wrażliwość, znajomość botaniki, spryt, zręczność, pieniądze, władza …? Wystarczy zatrzymać się na chwilę, spojrzeć, dać się zauroczyć drobiazgom, jakimi wyhaftowane są nasze Kontynuuj czytanie