„Książka „Poruszyć światem. Kontemplacyjna postawa i modlitwa działania” ojca Richarda Rohra, amerykańskiego franciszkanina, która ukazała się w 2013 roku, nie jest tak dobrze znana, jak inne jego tytuły. A szkoda. Stanowi bowiem doskonały, rozbudowany wstęp do jego sposobu opisywania świata w kontekście wiary, z uwzględnieniem cywilizacyjnych wpływów kulturowych Kontynuuj czytanie
słońca
Bóg często wysyła swoje uśmiechy przez ludzi. Jeśli możesz, prześlij Jego uśmiech komuś. Nawet nie wiesz czym może być taki jeden uśmiech dla drugiego człowieka. * * * Tak właśnie sobie myślę, stojąc w kolejce do okienka na poczcie; biegając za prezentami w ostatnim przeświątecznym szale; wpadając Kontynuuj czytanie
Lekcja
Dziś na kazaniu dzieci miały wskazać zachowania, które mogą pomóc w dobrym przeżywaniu Adwentu – tutaj dokładnie nie zapamiętałam pytania, ale taki był kontekst. Młodsze dzieci wymieniały czynności typu odmówienie różańca, pójście do kościoła na mszę, bycie grzecznym na lekcji religii. Starsze mówiły też o uprzejmości względem innych Kontynuuj czytanie
lukrowane oczka
– O – wykrzykuje Hania głosem na poły rozbawionym, na poły rozrzewnionym – Portrecik mamusi!!!I wszyscy pochylają się nad małym skraweczkiem papieru, na którym widnieje mały włochaty stworek narysowany niegdyś rączką 2-letniej Ali.– Kocham go – wzdycham, przytulając stworka do piersi.– Ale zobacz tato, mama naprawdę ma Kontynuuj czytanie
Płacz Francuzów
Jeszcze nie ucichł, jeszcze się niósł po górach płacz Francuzów, gdy my zaczęliśmy płakać… Po czasie, gdy intensywne obrazy i barwy ostatniego spotkania nad Morskim Okiem wyblakły i trafiły na wspomnieniową półkę, warto powrócić do słowa, Słowa, które osiadło pośród miedzianych kamieni na krystalicznej płyciźnie jeziora, abyśmy mogli Kontynuuj czytanie
Historynka
No i uwinęłam się przed Bożym Narodzeniem. Parę intensywnych tygodni pisania na stole kuchennym między talerzami, pomiędzy obieraniem ziemniaków, a smażeniem kotletów i po nocach w świetle lampki. Poprawianie, wstawianie zdjęć i dziecięcych obrazeczków, szlifowanie, drukowanie… a potem znowu znajdowanie nowych materiałów źródłowych i od nowa…Parę razy Kontynuuj czytanie
W nosie
Jak każdy mam swoje „słabości ” . Lubię testować produkty do włosów. Ale czasem nakupuję sobie tego i leży to wszystko nieużywane. Po co kupuję jeżeli nie wiem kiedy i czy bedę ich używała te produkty? Jaki sens ma mówić o Bogu ludziom , którzy mają Go gdzieś? Kontynuuj czytanie
Opowieść wigilijna
W tamtym roku kolega zamówił u mnie Opowieść wigilijną jako prezent:
małe dzieci:)
Najpierw dostaję glośne plaśnięcie usteczkami w policzek, a potem zaświergolił głosik nad uchem:– Mamo, przyszedł święty Mikołaj!!! Chodź!!! Taka wielka paka z suszonymi owocami jest!!! – zachęca głosik.– A dla wszystkich przyniósł prezenty? – pytam zaspana.– Tak, dla wszystkich – skwapliwie potwierdza głosik i wynosi się szybko z Kontynuuj czytanie

