,,Gdy wsiadł do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł zostać przy Nim. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, Kontynuuj czytanie
różany zapach
Cały pokój wypełniony jest różanym aromatem. Aż po brzegi. Zapach wylewa się na korytarz i wędruje z sypialni w głąb domu.To różowa świeca, którą zawsze podczas modlitwy zapalam przed figurką Maryi. Tą samą figurą, którą trzy lata temu moja mama przywiozła nam z Jasnej Góry. Jest na Kontynuuj czytanie
P.S.
Tak jak już pisałam – Jezus nie jest czarodziejem . Jest kimś o wiele większym- jest Bogiem. Zna mnie bardziej niż ja sama siebie znam . Czasem mam wrażenie, że Bóg mnie nie słucha lub , że mówi mi ” NIE”, chociaż bardzo o coś proszę . Wtedy Kontynuuj czytanie
niekochana Miłość
Naciskam ciężką klamkę. Poddaje się dopiero, gdy przyłożę do niej cały ciężar mego ciała. Szczęka zamek i wchodzimy.Półmrok kościoła.Za drzwiami otacza nas cisza i zupełny brak ludzi.– Nikogo jeszcze nie ma – szepczę do Laurki i klękamy pod ścianą.Córeczka patrzy urzeczona na olbrzymią przestrzeń tak zwykle wypełnioną Kontynuuj czytanie
Uwaga, opowieści!
Jak opowieści wpływają na nasze rozumienie świata i samych siebie? Co dają nam fikcyjne historie? Dlaczego nieustannie tworzymy opowieści na własny temat? Jakie kłopoty mogą się wiązać z narracjami?
Bez proszenia
„A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.” Pewnie znalazłby się , niejeden człowiek, który nie zgodziłby się z tymi słowami . Dlaczego ? Bo – „o coś Kontynuuj czytanie
ogień
Czasem – zajęta różnymi sprawami – na długo zapomnę, by podkładać do pieca. I, gdy nagle przypomnę sobie o tym…… ta chwila, ta sekunda tuż przed uchyleniem drzwiczek pieca, ta szalona nadzieja, że nie wygasło do końca, że nie jest jeszcze za późno, że tli się na dnie Kontynuuj czytanie
szaliczek i kocyk
Życie sobie płynie i przynosi kolejne rzeczy, a odbiera te, które są już niepotrzebne lub zawadzają w drodze.Ja – jak to ja – widzę ostro to wszystko, co dostaję, a nieco przymrużam oczy, gdy coś tracę. A z upływającym czasem zaczynam dostrzegać, że odebranie czegoś to też Kontynuuj czytanie
Pojechać
W dzieciństwie i gdy dorastałam ludzie często, zadawali mi pytanie o to :jak inni reagują na mnie ,w kontekście mojej niepełnosprawności ? Jednym z celów, dla których mama nie trzymała mnie w domu , a wręcz przeciwnie ( często walcząc ze swoimi lękami) , było to żebym zetknęła Kontynuuj czytanie

