Anioł

Za rzadko przypominam sobie o moim Aniele Stróżu. Gdy sobie przypomnę raz na kilka dni, hurtem polecam mu wiele spraw.Ale to zupełnie nie po przyjacielsku jest.Więc postanowiłam zrobić sobie przypominajkę i namalować ikonę Anioła Stróża.Łatwiej jest pamiętać o tym, co widzialne.Dlatego potrzebujemy wizerunków. Malowanie złotem w złocistym blasku Kontynuuj czytanie

co się stało z naszą klasą…

Spotkanie klasy licealnej mojego męża. Kolejne z, lecz pierwsze, na które mogłam przyjechać po wielu latach wychowywania dzieci. Dzieci już nie są małe więc…Siedzimy przy stole w restauracji, jemy coś, koledzy mojego męża, popijając kolejne piwko, najpierw wspominają bujne lata młodzieńcze, a potem zaczynają gorzkie żale, że z Kontynuuj czytanie

Niech ich piorun trzaśnie

Kiedy sytuacja zewnętrzna jakiegoś narodu, kultury czy tradycji religijnej staje się bardzo trudna, często rozwija się w ludziach poczucie kresu pewnej epoki, przeświadczenie o dziejowym przełomie, o końcu znanego dotychczas świata. Da się to zaobserwować nawet dziś w zderzeniu z pandemią koronawirusa. W judaizmie drugiej świątyni takie poczucie Kontynuuj czytanie

obietnice wiatru

Wiatr.Leżę i słucham jak nocny nagły wiatr szumi i gra. Śpiewa i gwiżdże w rurach wywietrzników. Nuci pieśń o zmianie, o tym, że wszystko mija, że minie deszcz i niepogoda. Obiecuje rzewnie, że przyniesie słońce i ciepło i że zatańczy w blasku ze złotymi liśćmi, że przeczesze posiwiałe Kontynuuj czytanie