Niech ich piorun trzaśnie

Kiedy sytuacja zewnętrzna jakiegoś narodu, kultury czy tradycji religijnej staje się bardzo trudna, często rozwija się w ludziach poczucie kresu pewnej epoki, przeświadczenie o dziejowym przełomie, o końcu znanego dotychczas świata. Da się to zaobserwować nawet dziś w zderzeniu z pandemią koronawirusa. W judaizmie drugiej świątyni takie poczucie Kontynuuj czytanie

obietnice wiatru

Wiatr.Leżę i słucham jak nocny nagły wiatr szumi i gra. Śpiewa i gwiżdże w rurach wywietrzników. Nuci pieśń o zmianie, o tym, że wszystko mija, że minie deszcz i niepogoda. Obiecuje rzewnie, że przyniesie słońce i ciepło i że zatańczy w blasku ze złotymi liśćmi, że przeczesze posiwiałe Kontynuuj czytanie

Ku stale rosnącemu «my»

Z różnych powodów ludzie opuszczają swoje domy, rodziny i swoje kraje. Czasem uciekając od biedy, głodu i beznadziei, coraz częściej powodowanych przez zmiany klimatu. Czasami nagle, uciekając przed śmiercią lub prześladowaniami. Somalijczyk Elmi (na zdj.), od ponad 20 lat obywatel Polski, lekarz weterynarii, opowiadał, że droga do Polski Kontynuuj czytanie

posklejane palce

  – Bleee – wykrzywiam się nad metalową misą – Strasznie nie lubię oddzielać tych jajek, mam całe ręce wypaplane.Tu prezentuję Lalci posklejane ciągnącym białkiem palce.– Fuj – potwierdza córka – Ja lubię wybijać jajka, ale jak nie trzeba ich oddzielać – dodaje. Pieczemy właśnie z najmłodszą córeczką Kontynuuj czytanie