krótki termin

  Opowieść jednej z moich koleżanek przedszkolanek. Jeden z maluchów przychodzi do niej i konspiracyjnym tonem szepcze: – A wie pani za ile będą święta? Pani wzrusza ramionami i zamienia się w słuch. – Za dwie świece. Pani od leligii tak mówiła😁 – zdradza tajemnicę malec:)   A Kontynuuj czytanie

zwyczajna normalność

  Leżymy jak co wieczór na naszym wielkim łożu w sypialni. To już nasz rytuał, że kolacja w kuchni i pogaduchy w salonie przenoszą się właśnie tu. Omawiamy dzień, każdy coś dorzuca od siebie, rzeczy śmieszne, poważne i zadziwiające. Ja z dziewczynkami oglądam krótkie filmiki z Ig i Kontynuuj czytanie

Co to jest łaska?

Wybaczenie niewybaczalnego. Między innymi. A zasadniczo naprawienie czegoś, czynu niemożliwego do naprawienia. Miłością.   Jeżeli mąż napluł żonie w twarz, nie wystarczy wytarcie i nie wystarczy wybaczenie – tutaj jest coś większego niż Cud, czyli Zbawienie.

te dni;)

  Kiedy ja mam „te dni”, wrze we mnie jak w kotle. Jako osoba inteligentna i świadoma potrafię stanąć obok i spojrzeć na siebie z dystansu ( zaiste ciekawy to widok:), co jednak nie znaczy, że zawsze potrafię powstrzymać ciśnienie magmy gniewu we wzburzonym kraterze. Ostatnio parę dni Kontynuuj czytanie

szczęśliwy wypadek

  Pierwsza niedziela adwentu, wszyscy już wyszykowani do kościoła. Jeszcze ktoś tam dopija herbatkę, jeszcze ktoś talerzyk ładuje do zmywarki, jeden myje zęby, a drugi już siedzi i zakłada buty. A tu mężulek, czerwony od mrozu, wpada do domu i wykrzykuje nowinę: – Resor pękł w vanie i Kontynuuj czytanie

Wymotylenie, czyli agapolożka w chwale – Teresie Martin

Wymotylenie, czyli agapolożka w chwale „miłość to piękna sprawa”  (N. N.)   musiałem zacytować, ponieważ rozumiem tylko, że prawda jest miłością (lub od prawdy wypadało by zacząć) – a miłość jest prawdą wśród najpiękniejszych spraw, nie wstydzi się być tylko piękną sprawą  wśród najpokorniejszych, doskonale pokornych, a nawet najbardziej pysznych Kontynuuj czytanie

wierne psisko

  Siedzę i patrzę w płomień pierwszej zapalonej na wieńcu świecy. W tym roku dziewczynki skomponowały go z pachnących gałązek sosny. Znowu ciężki śnieg złamał jedno z naszych drzew, więc przyciągnęłam dużą gałąź i ustawiłam ją na patio w donicy tak, by wyglądała jakby tam rosła od zawsze. Kontynuuj czytanie

Tsunami

Moja Mama  30 listopada  obchodziła swoje urodziny  na bloku operacyjnym. Tym bardziej  się cieszę , że rok temu miała dwie imprezy niespodzianki.  Życiorys mojej Mamy  to z pewnością  jeden z tych , który nadaje się na książkę.  Patrząc na jej cierpienie ostatnio z wielką bezsilność  widziałam w niej Kontynuuj czytanie