Oto posunęła się noc, a przybliżyła jasność. Oto posunęła się demokracja, a przybliżyło się Królestwo Boże. Oto posunęła się starość, a przybliżyła się młodość. Oto posunęła się prawda, a przybliżyła się Prawda. Czuwajcie, ponieważ migdałowiec zakwitł.
Filozofia, a sprawa polska
Bardzo smutna historia Edyty Ingarden-Stein Jest obecnie w trakcie sprawy rozwodowej z mężem i chodzi na terapię Ciągle kłócą się o podział wspólnych drachm, denarów, srebrników i talentów Okazało się że mąż po kryjomu katował Ją do nieprzytomności polską filozofią Na szczęście nie zakatował jej na śmierć polską Kontynuuj czytanie
Syn Marnotrawny
Świniopas Świniopas zawsze kochał matki prosiaczków i dzielił się z nimi chlebem, kotletami i rosołem Siłą rzeczy w końcu umarł z głodu i nie będzie już nigdy szczęśliwego zakończenia Do dziś dnia krążą plotki na temat jego życiowego chlewu Wielu ludzi zaczyna rozumieć, że to wynika z zajadłej Kontynuuj czytanie
nieziemskie moce;)
Syn – gdy przyjeżdża do domu – przywozi stertę prania. Na szczęście wszystko jest czarne, więc ładuję pralkę, piorę, rozwieszam. I gotowe. – Ale przecież wy macie pralkę na stancji? – zaczynam dochodzenie. – No tak – odpowiada syn – I ja nawet piorę, ale – nie Kontynuuj czytanie
mały jeż
Pewnie też macie takie dni, gdy następuje kumulacja jakiegoś dobra, zadowolenia i gdy czujecie się „wygłaskani” za wszystkie czasy. Ja wczoraj miałam taki dzień. Gdy jedna ze starszych klas wyznała nagle, że moje lekcje są ciekawe. Gdy pierwszaki, stęsknione za mną po mojej chorobie, dopadły mnie Kontynuuj czytanie
Śmierć, czy sprawa Zmartwychwstania i Sprawiedliwości?
Powiedzmy to głośno – wieczny odpoczynek po śmierci to „trochę” za mało dla człowieka. Szczególnie dla ludzi, którzy nie mogli zrealizować swojego potencjału, małżeństwa, marzeń… z powodu śmiertelnej choroby, wojny itp. Wieczny odpoczynek to wyraz strachu przed wiecznym życiem i wiecznością (których się wszyscy mniej lub bardziej boimy Kontynuuj czytanie
Lilie I
Lilie I Od zawsze szepczą po kątach W dziewiczych ogrodach swoich łon Skroplone rosą porannego deszczu czerwienią się ze wstydu, a może podniecenia Prowadzą swoje życie ciche i tajemne Skrycie marzą o Szeherezadzie Kaleczone ulewami obdarowują się wzajemnie Zamrożone śniegiem ogrzewają się Kriszną I cały czas szepczą po kątach Kontynuuj czytanie
Miasto Święte
” Pozwoliłeś nam z oddali pozdrawiać Święte Miasto” – tak dziś usłyszałam w liturgii mszalnej. Nie twierdzę, że tak właśnie to jest zapisane w Mszale, lecz, że tak właśnie dotarły te słowa do mojego serca:) Świętość to jest także znieść prozę życia na tym świecie, choć pochodzisz z Kontynuuj czytanie
Dobro
Tak się życie potoczyło ,że Ci mężczyźni , którym z pewnością na mnie zależało ( Dziadek , Jarek – ojczym ) i nigdy mnie nie odrzucili- wznosząc do mojego świata dużo dobra- leżą na cmentarzu. Ale walczę ( choć nie jest łatwo ) , by te dobro we Kontynuuj czytanie

