miejsce

  Stary stół Babci Niebieskiej stanął na ganku domu, tuż przy drzwiach wejściowych. Przetarty ściereczką, dostał sukienkę ze starego obrusa. Obrus jest z cienkiego płótna, ręcznie wyszywany w kwiaty i ozdobiony mereżką. Kupiłam go jakiś czas temu w second handzie choć miał plamkę ewidentnie, na pierwszy i drugi Kontynuuj czytanie

na styku czasów

  Kolejny etap naszych metamorfoz tego miejsca. Teraz czas na szopę przytuloną tuż za stodołą, taką z tych, co to na tym czasem doklejona, służy pół wieku. Skrzypi i się ugina, próchnieje i świeci wyłupionymi sękami, lecz stoi, wiernie chroniąc pod swym dachem co jej powierzono. Nie pamiętam Kontynuuj czytanie

hyperion

  Patrzę jak wagoniki ciężko wspinają się pod górę. Szczyt jest na 77 metrach, potem nagłe zawieszenie, jakby chwila zadumy i wahania i…oto kolejka leci w dół, prawie pionowo. Prędkość, jakiej nabiera pcha ją przez kolejne wzniesienia, pętle, zakręty i koleje losu. Gdyby jednak nie ta pierwsza góra, Kontynuuj czytanie

trop

  Czasem lubię nawet takie soboty. Dżdżyste, zimne, mokre. Wtedy nie jestem rozdarta i nie muszę się zastanawiać czy swój czas poświęcić temu, co na zewnątrz: ogródkom, kwiatom, balkonowi, tarasom, krzewom, kotom, czy też cały czas mam dla domu: porządki, nowe obrusy, ciasto, obiad, pranie, bukiety w wazonach, Kontynuuj czytanie

Czuwanie Być jak Maryja

Czuwanie maryjne Dnia 26 maja wspólnota Sursum Corda, do której należę zorganizowała czuwanie maryjne pt. Być jak Maryja. Kiedy ksiądz Mateusz Archita przestawił ogólną myśl czuwania a było to pokazane, że świętość Maryi najbardziej przedstawiała się w czasie zwykłych dni, to bardzo się ucieszyłem. Bo w czym różniła Kontynuuj czytanie