radość z dziś

  Wiedziałam, wiedziałam, wiedziałam. Następnego dnia po powieszeniu bombek na drzewkach Lalcia – wobec naszego braku reakcji i protestu – grzebała długą i grzechoczącą chwilę w naszych skrzyneczkach z płytami CD, a potem włączyła staroangielską muzykę bożonarodzeniową!!! Przepiękne anielskie śpiewy, dzwoneczki i wszystkie te cudności, od których serce Kontynuuj czytanie

Nie zawsze

Jestem niepełnosprawna od urodzenia , rosłam z ograniczeniami fizycznymi i mam świadomość, że pewnych rzeczy sama nawet nie przejdę, a już tym bardziej nie przeskoczę. Ostatnio barykam się także z trudnościami natury psychologicznej/ duchowej . I stawiam sobie pytanie, z którymi ograniczeniami jest mi trudniej żyć aktualnie? Choć  Kontynuuj czytanie

Nie zapominaj

Mieliśmy pomysł na swoje życie. Wyobrażenie o tym jaką będziemy mieć pracę, jak będziemy rozwijać swoje pasje, stawać się lepszymi. Mieliśmy pomysł na to jak wychowywać nasze dzieci, jaką atmosferę tworzyć w swoim domu, jakimi być ludźmi…   Mieliśmy pomysł na siebie, na swoje serce i wrażliwość, chcieliśmy Kontynuuj czytanie

piernikowe refleksje

  Listopadowe urodziny Lalci to taki nasz znak przypominający, że czas wyjąć chomikowane już od jakiegoś czasu ingrediencje i zająć się ciastem na pierniki. Rozpuszczamy w garnuszku miód, smalec i cukier. W międzyczasie ktoś już wsypuje do wielkiej miski mąkę i wbija jajka, a ktoś jeszcze inny z Kontynuuj czytanie

rekolekcje nr 2

  Kolejna choroba i kolejne rekolekcje. Tym razem wirus wywracający jelita od podszewki. Pewnie moje maluchy z przedszkola mi go sprzedały:) Oby do jutra przeszło, bo mam dla nich przygotowane zajęcia o Polsce i biało – czerwonej fladze. Tymczasem biało- czerwona powiewa na wietrze, umocowana drzewcem do paulowni, Kontynuuj czytanie

drzwi

  Oglądałam ostatnio pracę pewnego artysty malarza, jego pociągnięcia pędzlem, jego dobór kolorów, jego nonszalancję w malowaniu. Oglądałam jego dzieła, patrzyłam na nie długo, śledziłam szczegóły. I nagle coś się otworzyło. Jakby jakaś szkatułka wysypała mi się pod nogi. Zrozumiałam w jednej chwili to, czego nie rozumiałam od Kontynuuj czytanie