Z dziećmi (też) można wypocząć

Wróciliśmy niedawno z urlopu. Pierwszy raz udało nam się wyjechać i spędzić na łonie natury blisko dwa tygodnie. Do tej pory 8 dni wypoczynku wydawało się szczytem naszych możliwości. Zawsze przecież są jakieś zaległe zobowiązania czy domowe rzeczy do ogarnięcia, na które w normalnym trybie życia nigdy nie Kontynuuj czytanie

Najlepsza forma rekompensaty

Ostatnio często odrywam głowę od koronawirusa i izolacji. Patrzę na ogród i piękne słońce, które jakby chciało przekonać nas wszystkich do szerokiego uśmiechu i przypominam sobie pewne spotkanie. Parę miesięcy temu, siedząc przy piwku, słuchałam opowieści z wypadu rowerowo-namiotowego po Mazurach: – Wyjeżdżam w okolicach mojego planowanego noclegu, Kontynuuj czytanie

Pocztówka z wakacji

Gorące jak słońce, szybkie jak wiatr pozdrowienia z wakacji przesyłają Świderscy! Zazwyczaj z plaży przywoziliśmy zbiory kolorowych kamyczków, muszelek, drewienek o ciekawych, wyżłobionych przez fale kształtach. Tym razem dzieci znalazły inne zajęcie. Po chwili buszowania w piasku podbiegły do nas z naręczem petów, kapsli, odłamków plastikowych sztućców. – Kontynuuj czytanie

Jak ojciec z synem

Minęło kilka dni od powrotu z mojego wyjazdu do Zakopanego. W tym roku wyjazd z młodymi był nietypowy, bowiem postanowiliśmy zrobić coś nowego – wprowadzić nową formę wspólnego wypoczynku. Tym razem naszym górskim wędrówkom towarzyszyli ojcowie. W ramach  corocznego wypadu z młodymi, mieliśmy coś, co roboczo nazwaliśmy wyjazdem Kontynuuj czytanie