Kwestia edukacji jest czymś, co mnie frapuje od dawna. Kiedyś bardziej jako nauczyciela akademickiego, teraz bardziej jako rodzica dzieci szkolnych. Dwójka z czwórki naszych dzieci przedziera się już przez chaszcze systemu, a trwający rok obfitował w zasadnicze zmiany wprowadzone w ich szkole. I na półmetku ich funkcjonowania, chciałabym się Kontynuuj czytanie
Na urlopowym ringu
Trójka synów sprawia, że skojarzenia bojowe są u mnie na porządku dziennym (tym bardziej, że nasza Księżniczka też raczej przypomina Meridę Waleczną niż Śpiącą Królewnę) 😉 W efekcie, nawet taka czynność jak odpoczywanie, nie jest wolna od postrzegania w kategoriach walki. Ale to ma też swoje dobre strony Kontynuuj czytanie
Zawalcz o ciszę i piękno. Dla dobra siebie i innych
Ostatnio dość często myślę o tym, jak wielkim błogosławieństwem jest danie sobie prawa do dystansu od świata. W czasach, gdy panuje powszechny przymus określania swojego stanowiska na każdy z możliwych tematów, gdy internet daje nam teoretycznie nieograniczony dostęp do informacji, a nasz mózg nie jest w stanie przyswoić Kontynuuj czytanie

